7

Sałatka makaronowa z kurczakiem




Jakiś czas temu znajoma poczęstowała mnie mięsem które miało ciemny, praktycznie czarny kolor. Okazało się, że był to kurczak gotowany w zalewie z octu balsamicznego. Czarne mięso nigdy nie wygląda dobrze, więc postanowiłam spróbować go z czystej grzeczności. Jednak po pierwszym kęsie okazało się, że było ono po prostu przepyszne. Gdybym nie spróbowała u niej mięsa przygotowanego w taki sposób, ciężko by mi było uwierzyć, że może ono tak dobrze smakować. 

Kurczaka do dzisiejszej sałatki również gotuje się w zalewie z octu z dodatkiem sosu sojowego i cukru, dzięki czemu ma słodko kwaśny posmak i w duecie z sosem na bazie octu ryżowego nadaje całości niesamowitego smaku. 

Zapewne niektórzy z Was uznają tę kombinację za zbyt odważną ale zapewniam Was, że nie pamiętam kiedy ostatni raz sałatka z makaronem tak mi smakowała :)



Składniki na 4 porcje: 

Kurczak:

* 600 g filetu z kurczaka

* 1/2 szklanki wody

* 1/4 szklanki octu jabłkowego

* 2 pełne łyżki brązowego cukru 

* 1 łyżka sosu sojowego

* 1 łyżka oleju

Sos:

* 1/4 szklanki octu ryżowego

* 6 łyżek soku pomarańczowego

* 2 łyżki oleju

* 2 szczypty sproszkowanego imbiru

* 2 szczypty sproszkowanego czosnku

* 1 płaska łyżka brązowego cukru

* 1 pełna łyżka delikatnego w smaku majonezu (najlepiej Winiary, Kielecki jest zbyt pikantny)

Do sałatki:

* 350 g surowego makaronu

* 1 puszka mandarynek w zalewie

* 1 ogórek szklarniowy

* 250 g pomidorków koktajlowych

* 1 czerwona cebula

* 1 duża paczka młodego szpinaku (typu "baby")

Makaron gotujemy według zaleceń na opakowaniu. 

Wszystkie składniki sosu łączymy ze sobą i miksujemy przy pomocy blendera. 

W szerokim rondlu łączymy wodę z octem jabłkowym, sosem sojowym, cukrem i olejem. Kiedy zalewa zacznie się gotować dodajemy do niej pokrojone w kostkę mięso i gotujemy do chwili, aż cały płyn odparuje, a mięso pokryje lepki sos. 

W dużej misce łączymy przestudzony makaron oraz mięso, pokrojoną w piórka cebulę, pokrojonego w niewielkie kawałki ogórka, przekrojone na pół pomidorki i odsączone z zalewy mandarynki. Dodajemy 1/2 sosu i dokładnie mieszamy. Sałatkę odstawiamy na kwadrans, mieszając ją kilka razy w tym czasie. 

Na dużym talerzu umieszczamy garść świeżego szpinaku i nakładamy na niego porcję sałatki, którą polewamy łyżką pozostałego sosu. 

Smacznego :)


Opublikowano: 22 maja 2015
Kategoria: Sałatki, Makaron
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (7)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
28.12.2017 07:28 odpowiedz
Może był za krótko odparowywany?
Jeśli jednak smakowało, nie przejmowałabym się tym :)
Kasia
Kasia
27.12.2017 18:56 odpowiedz
Witam,
Sałatka pyszna i na pewno ją powtórzę. Miałam jednak problem z odparowaniem sosu, nie zrobił się też lepisty. Niestety nie wiem co mogło być tego przyczyną.
Pozdrawiam Kasia
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
26.10.2016 13:56 odpowiedz
Cieszę się, że smakowała :)
Giovanna
Giovanna
26.10.2016 13:12 odpowiedz
Robiłam tą sałatkę w ostatnią niedzielę i wyszła rewelacyjna. Trochę się bałam tego połączenia, mandarynki contra cebula/pomidorki, ale zaskoczenie było niesamowite. Jedna z lepszych sałatek jakie ostatnio robiłam. Kolejny udany przepis z Pani bloga.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
12.06.2015 21:11 odpowiedz
Miło mi, że smakowała :)
Ola
Ola
12.06.2015 20:19 odpowiedz
Sałatka wyszła rewelacyjnie niespodziewana ;) Osobiście nie lubię np imbiru, ale to połączenie czosnku imbiru i soku z pomarańczy jest obłędne!! Jutro robię ją drugi raz, tak wszystkim zasmakowała!! Gratuluję smaku i połączeń!! Oby tak dalej!

Ps. Robiła z majonezem Kieleckim i było ok ;)
Marcin
22.05.2015 17:32 odpowiedz
Czytając tytuł przyznam, że spodziewałem się takiej "zwyczajnej" sałatki makaronowej ;) Ale tutaj to na talerzu wyszła prawdziwa egzotyka. Takie niekonwencjonalne przepisy są świetne, sam bym na takie połączenia nie wpadł. Przepis koniecznie jutro wypróbuję bo mam w planach małą domówkę ;) Pozdrawiam gorąco