8

Pasztet z bobu




W ostatnich dniach przez moją kuchnię przewijają się niebywałe wręcz ilości bobu. Co chwila zostajemy obdarowani kolejną porcją, która nie ogranicza się do kilograma czy dwóch.

Kiedy otrzymałam od teścia kolejny worek świeżo wyłuskanego bobu pojawił się też pewien, odrobinę szalony pomysł, by przygotować z niego pasztet. Nigdy wcześniej takowego nie przygotowywałam (ani też nie miałam okazji smakować), więc postanowiłam spróbować.

Wykorzystałam do niego również inne warzywa z ogrodu teścia i tym sposobem uzyskałam najlepszy, bezmięsny pasztet, jaki do tej pory udało mi się przygotować. Delikatny i kremowy (bez problemu dający się rozsmarować na pieczywie), a zarazem bardzo lekki i dietetyczny.

Dodatkowo całkowity koszt wykorzystanych składników zamyka się w 8, maksymalnie 10 złotych, więc póki trwa sezon na bób, można sobie na niego pozwalać do woli :) 



Składniki na keksówkę o wymiarach 10x30 cm:

* 1 kg bobu

* 1 niewielka cukinia (ok. 400g)

* 2 duże marchewki (ok. 200g)

* 1 pietruszka (ok. 80 g)

* 1/4 selera (ok. 100 g)

* 2 cebule

* 3 ząbki czosnku

* 3 duże jajka

* 2 pełne łyżki kaszy manny

* 4 łyżki oleju

* 1 łyżeczka majeranku

* 2 szczypty sproszkowanego chilli

* sól i pieprz do smaku

Bób wrzucamy na osolony wrzątek i od momentu ponownego zagotowania się wody gotujemy ok. 12 minut. Następnie, zaraz po odcedzeniu, obficie przelewamy go zimną wodą i obieramy ze skórek.

Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę, a następnie dodajemy do niej startą na średniej grubości tarki cukinię, marchewkę, pietruszkę, seler oraz czosnek. Warzywa smażymy do chwili aż zmniejszą objętość i odparuje z nich nadmiar wody. Pod koniec smażenia dodajemy majeranek, chilli oraz dwie spore szczypty soli.

Obrany bób łączymy z jajkami i miksujemy przy pomocy blendera na puree, które następnie łączymy z warzywami i kaszą. Masę dokładnie mieszamy, a następnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia (spód i boki) i wypełniamy masą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy godzinę.

Po wyjęciu z piekarnika pasztet studzimy do temperatury pokojowej, a następnie wstawiamy go do lodówki na całą noc.

Smacznego :)

Inne przepisy z bobem

Kotlety z bobu w sosie kurkowym

Filet z kurczaka na puree z bobu

Żytnie grzanki z pastą z bobu i jajkiem


Opublikowano: 4 lipca 2016
Tagi: bób cukinia
Kategoria: Wegetariańskie, Inne
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (8)
anuszka68
07.08.2018 19:39 odpowiedz
Koniecznie muszę go zrobić! Uwielbiam bób sam w sobie a co dopiero w formie pasztetu :D
Diana
20.07.2016 07:51 odpowiedz
Wyszedł bardzo smaczny :) Pozdrawiam!
Ewka
Ewka
07.07.2016 15:47 odpowiedz
Pasztet pyszny! :) :) :)
Syn nie lubi warzyw (oprócz papryki), a tu orzekł, że dobre! :)
Dziękujemy :*
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.07.2016 13:36 odpowiedz
Proszę pamiętać, że pasztet musi być dobrze schłodzony (co najmniej kilka godzin w lodówce) by nabrał odpowiedniej konsystencji :)
emerytka28
emerytka28
06.07.2016 12:51 odpowiedz
Zaraz wyjęciu pasztet z pieca, nie mogę się doczekać momentu gdy będzie można go spróbować. Dziękuję za przepis
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.07.2016 12:42 odpowiedz
Surowa, sypka :)
Ewka
Ewka
06.07.2016 12:18 odpowiedz
Jadę właśnie po zakupy na ten pasztet :)
Mam pytanko: kasza manna taka surowa, czy ugotowana?
Pozdrawiam!
kasia
kasia
04.07.2016 12:21 odpowiedz
pasztet koniecznie do wypróbowania, ale interesuje mnie jeszcze co to za chlebek? sama piekłaś, bo wygląda ciekawie