5

Kompot z rabarbaru - przepis




Miniony weekend minął nam pod znakiem rabarbaru. 

Posiekany i poporcjowany w szczelne woreczki strunowe czeka już w zamrażarce na zimę, a rząd wypełnionych dżemem słoików rozgościł się na półce w spiżarce.

Były też obłędne bułeczki drożdżowe (na które przepis już niebawem) i mój ulubiony kompot z rabarbaru, przepisem na który podzielę się z Wami już dziś.

Nigdy nie przepadałam za kompotem z samego rabarbaru, ale już niewielka porcja truskawek i jedno jabłko zmieniają jego smak w taki sposób, że mogłabym go pić całe lato :)

Mam dla Was jeszcze dwie istotne uwagi odnośnie kompotu. Po pierwsze, świeżo przygotowany kompot nie jest smaczny. Najlepiej nastawić go wieczorem i pozostawić do rana pod przykryciem by "naciągnął". Dopiero po kilku/kilkunastu godzinach od ugotowania jego smak staje się intensywny, więc nie zdziwcie się, jeśli zaraz po zagotowaniu kompot po prostu Was nie zachwyci :)

Po drugie, od momentu zagotowania kompot ma tendencję do "uciekania" z garnka, więc polecam Wam nie tylko nie odchodzenie od kuchenki, ale też użycie do gotowania go dość dużego garnka. Zazwyczaj jednak zmniejszenie płomienia i mieszanie go w czasie kiedy się gotuje łagodzi proces kipienia.



Składniki:

* 2,5 l wody


* 750 g mocno dojrzałego rabarbaru (najlepiej malinowego)

* 250 g truskawek

* 1 duże jabłko

* cukier (w zależności od upodobań, ja dodałam ok. 120 g)

Dokładnie umyty rabarbar siekamy na mniejsze kawałki. Truskawki kroimy na ćwiartki, a jabłko na ósemki. Owoce przekładamy do dużego garnka, zasypujemy cukrem i zalewamy wodą. Od chwili zagotowania kompot gotujemy na małym ogniu przez 5 minut, a następnie zdejmujemy go z palnika, przykrywamy pokrywką i odstawiamy na całą noc. 

Przed podaniem kompot przecedzamy przez gęste sito.

Smacznego :)




Opublikowano: 24 maja 2016
Kategoria: Zimne
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (5)
oaki
oaki
26.05.2016 14:19 odpowiedz
To jest bylina. Nazywa sie gipsówka
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
24.05.2016 12:09 odpowiedz
Kasiu przyznam, że nie pamiętam nazwy. Na doniczce była naklejka, ale ja go przesadzałam. One co roku (od wielu lat) są w OBI. Jak będę następnym razem, to postaram się je odnaleźć i napisać nazwę :)
kasia
kasia
24.05.2016 10:59 odpowiedz
Co to za śliczne kwiatuszki Kasiu ???
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
24.05.2016 09:19 odpowiedz
Tak, przelewam go obficie wrzątkiem (by zredukować kwas szczawiowy), a następnie zimną wodą, a potem suszę na ręczniku papierowym. Nigdy nie mrożę mokrych owoców.
Kamila
Kamila
24.05.2016 08:44 odpowiedz
Kasiu czy przed zamrożeniem rabarbaru blanszujesz go?