31

Karp w galarecie


Ponieważ moja babcia pochodziła z Kresów, Wigilia u nas zawsze była inna, niż u moich znajomych. Moje koleżanki nie znały smaku kutii i dziwiły się, jak można jeść rybę w słodkawej, cebulowej galarecie. Ale ja nigdy nie wyobrażałam sobie Wigilii bez tych lwowskich potraw. I chociaż sporo eksperymentuję w kuchni, w kwestii świątecznych potraw siła tradycji nie pozwala mi zrezygnować z tych znanych mi od dzieciństwa smaków. To taka Wigilia jest głęboko w moim sercu.

Pamiętam, jak mój mąż wzbraniał się przed spróbowaniem karpia przygotowanego w ten sposób. Wychowany w domu, gdzie na wigilijnym stole królował karp smażony w towarzystwie kapusty z grochem nie mógł przekonać się do karpia, na którego my czekaliśmy cały rok. Bo moim zdaniem ten karp smakuje wyjątkowo tylko w te trzy dni w roku. Kiedy po dwóch latach jednak dał się namówić tak bardzo polubił to danie, że co roku jedna ryba przygotowywana jest tylko dla Niego. 

Składniki:

* 1 duży karp (ok 1,5 - 1,7 kg) 

* 1 dodatkowa głowa karpia (np. z karpia przeznaczonego do smażenia)

* 3-4 cebule

* 2 marchewki

* 1 mała pietruszka

* mały kawałek pora

* 2 ziarna ziela angielskiego

* 1 łyżeczka grubo mielonego pieprzu

* sól do smaku

* szczypta cukru do smaku

* 1 łyżka żelatyny 

Karpia czyścimy z łusek i płetw. Odkrawamy głowę i ogon i kroimy go w dzwonka o grubości około 4 centymetrów. Do garnka z gotującą się wodą (ok. 2-2,5 litra)  wkładamy oczyszczone z oczu rybie głowy i ogon, drobno posiekaną cebulę, pokrojone w plasterki marchewki i pietruszkę oraz ziele angielskie, pieprz i 1 łyżeczkę soli. Gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu około 45 minut. Po tym czasie wyławiamy z wywaru głowy i ogon i wkładamy dzwonka ryby. Gotujemy na małym ogniu około 20 minut. Następnie delikatnie wyjmujemy rybę i układamy ją w głębokim półmisku. Z wywaru wyławiamy także marchewkę i pietruszkę. Marchewkę możemy ułożyć dookoła ryby. 

Wywar przecedzamy przez sito a następnie cebulę która na nim pozostanie przecieramy łyżką do wywaru. Próbujemy wywar. Idealny wywar jest mocno cebulowy i słodko pikantny. Jeśli więc cebula nie nadała mu słodyczy (a tak powinno się stać właśnie dzięki przecieraniu jej) to dodajemy szczyptę cukru. Doprawiamy też pieprzem, jednak najwazniejsze jest by nie przesadzić z solą. Galareta nie powinna być za słona. 

Po odmierzeniu wywaru powinno nam go zostać około 1,5 litra. W gorącym wywarze dokładnie rozpuszczamy żelatynę i zalewamy nim rybę. Po przestygnięciu wstawiamy półmisek do lodówki i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. W tym czasie galareta powinna zastygnąć. Sekretem idealnej ryby w galarecie jest także to, iż galareta nie powinna być zbyt twarda. 

* Polecam zakup świeżego karpia w Makro Cash & Carry.

Smacznego :)

 



English version soon
 


Opublikowano: 15 grudnia 2012
Tagi: karp
Kategoria: Boże Narodzenie
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (31)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
23.12.2017 12:51 odpowiedz
Ona wcale nie jest klarowna. Z dodatkiem przetartej cebuli nawet nie ma prawa taka być :)
Gdyby galarety było więcej ryby nie byłoby widać. Ale wówczas też na zdjęciu nie byłoby co pokazać ;)
Wojtek
Wojtek
23.12.2017 10:14 odpowiedz
witam,
wydaje mi się, że galareta nie będzie taka jak na zdjęciu, nic nie piszesz o jej klarowaniu.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
20.12.2017 07:46 odpowiedz
Niestety ości trzeba wybierać w trakcie jedzenia.
Agnieszka
Agnieszka
19.12.2017 23:06 odpowiedz
a co z ośćmi? są wyczuwalne podczas jedzenia? nie cierpię ości....a przepisu chętnie spróbuję...
andrzej
andrzej
23.12.2015 10:12 odpowiedz
Właśnie jestem w trakcie przygotowywania karpia wg podanego przepisu. Do finału jeszcze trochę czasu musi upłynąć ale zapach unosi się fantastyczny.
Gość
Gość
23.12.2015 08:14 odpowiedz
I to jest najlepszy karp w galarecie (z przecieraną cebulą), żaden inny.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.11.2015 20:39 odpowiedz
Tak, przecieramy cebulę przez sito, aby powstał mus, który dodajemy do wywaru. Trafienie na kawałek cebuli w galarecie nie jest przyjemne :) Po przetarciu na sicie zostaną tylko twarde skórki i je wyrzucamy.
MariolB
MariolB
16.11.2015 23:15 odpowiedz
mam w planach zrobić tego karpia w święta, tylko nie rozumiem tego przecierania cebuli. Na sicie przecieramy cebule i tą papkę wrzucamy do wywaru? Czy chodzi o to żeby przetrzeć na sicie żeby wydobyć jej smak, co nam skapnie do wywaru z tego przecierania, a reszta do kosza?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
23.12.2014 21:01 odpowiedz
Ale w przepisie jest jeszcze żelatyna. Została dodana?
Po ok. 10 godzinach w lodówce galareta powinna być sztywna.
tedi
tedi
23.12.2014 19:35 odpowiedz
witam przepis super tylko mi galareta nie zastygła pomimo że gotowałem 2 głowy w 2Lwody
Widz
Widz
18.12.2014 23:31 odpowiedz
Nie ma wigilii bez karpia w galarecie!!!
ewaa899
09.01.2014 14:53 odpowiedz
Takiej wersji karpia jeszcze nie jadłam, ale lubię próbować nowości, więc z przepisu skorzystam na pewno :) pozdrawiam!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
23.12.2013 11:49 odpowiedz
Oczywiście :)
aania5_aania5
23.12.2013 10:04 odpowiedz
Ok, Dziękuję :) A czy w taki sam sposób można zrobić ale inna rybę, np. pstrąga?
aania5_aania5
23.12.2013 09:30 odpowiedz
OK, Dziękuję. Jeszcze mam jedno pytanie. Czy w w taki sam sposób można zrobić inną rybę np. pstrąga?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
20.12.2013 20:59 odpowiedz
Kilka dni wcześniej nie polecam. Ja robię dzień przed Wigilią, żeby przez całą noc galareta porządnie stężała. W Wigilię nie zdążysz jej zrobić.
aania5_aania5
20.12.2013 17:26 odpowiedz
Kiedy najlepiej robić tego karpia?? W Wigilię czy można pare dni wcześniej??
Gość
Gość
23.12.2012 15:10 odpowiedz
a my lubimy karpika,dziś wypróbuję ten przepis ns święta pozdrawiam
jolantaszyndlarewicz
17.12.2012 19:36 odpowiedz
Ja z karpiem akurat się nie lubię, ale o takim w cebulowej galarecie nie słyszałam ...jedynie takiej zwykłej. U nas robi się karpia w śmietanie i smazonego ...czyli raczej bardzo prosto:) pozdrawiam
Gość
Gość
16.12.2012 19:13 odpowiedz
Nie mogę się doczekać :) dzięki
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
15.12.2012 23:46 odpowiedz
Przepis na piernik najprawdopodobniej we wtorek :)
Marcyś
Marcyś
15.12.2012 23:39 odpowiedz
Karp w galarecie-mniam mniam u nas jest zawsze:)ale bez cebuli. Ale w tym roku bedzie z cebulą:) A ja czekam na dalsze wskazówki do piernika długodojrzewającego:) Pozdrawiam.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
15.12.2012 20:28 odpowiedz
Przepis na kutię pojawi się po weekendzie :)
asikm77
asikm77
15.12.2012 19:26 odpowiedz
to ja teraz poproszę o przepis na kutię :) bardzoooo proszę
fantazjemagdyk
15.12.2012 19:17 odpowiedz
nigdy nie miałam przyjemności, a bardzo żałuję, bo wyglądają nieziemsko smacznie :)
aniolekidiabelwjednym
15.12.2012 14:06 odpowiedz
U nas też się robi karpia w galarecie ;-) Najwięcej roboty to z tą galaretą... A przez ostatnich kilka lat najszybciej schodzą u Nas grzyby w cieście ;-)
agabi
15.12.2012 11:38 odpowiedz
takiego karpia w całej rodzinie robi tylko moja mama:) polecam przepis, ten karp jest przepyszny
Inka
15.12.2012 09:54 odpowiedz
Fajny pomysł :) mi ten smażony nie smakuje, więc w tym roku może się pokuszę o taki sposób podania :)
acia1065
15.12.2012 09:10 odpowiedz
W moim domu też musi być karp w galarecie, nie przecieram jednak cebuli i nie dodaję żelatyny - gotuję dłużej łby i inne części karpia (bo drugi jest smażony) i galareta sama stoi. Pyszności wigilijne!
ankawell
15.12.2012 08:06 odpowiedz
Na naszym wigilijnym stole karp w galarecie też zawsze stanąć musi :) i też musi mieć tę słodkawą nutę smakową...dużo cebuli przetartej i garść rodzynek w nim zawsze...
Inspirowane Smakiem
15.12.2012 07:39 odpowiedz
Nigdy nie jadłam karpia w galarecie. :) Wygląda ślicznie (o ile ryba może wyglądac ślicznie)