21

Biscotti




Myślałam, że uda mi się pogodzić remont z prowadzeniem bloga. Dziś jednak z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to niemożliwe.

Pewnie łatwiej by było, gdyby blog był o gruntach, gładziach, klasyfikacjach desek podłogowych czy frezowaniu. Jak nic, doktorat z budowlanki mam w kieszeni.

Ostatnie dni były wyjątkowo nerwowe, ale chyba mogę  powiedzieć, że najgorsze mam już za sobą. A przynajmniej (odpukując w niemalowane) mam taką nadzieję. Niestety wciąż przede mną drobne prace wykończeniowe i tak naprawdę, dopiero kiedy wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik odetchnę z ulgą.

Jedno jest pewne. Stęskniłam się. Za pieczeniem, gotowaniem, fotografią. Wracam więc, prezentując Wam pierwszy, poczyniony w nowej kuchni wypiek. Biscotti to włoskie, dwukrotnie pieczone ciasteczka przypominające odrobinę sucharki z bakaliami. Idealne do moczenia w kawie czy herbacie, nie tylko nie zawierają tłuszczu, ale też można przechowywać je wiele tygodni w metalowej puszce czy słoiku. Można, choć wątpię, że doczekają chociażby drugiego :)



Składniki:

* 1 duże jajko (XL)

* 160 g mąki pszennej

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* 100 g cukru

* 80 g migdałów (całe, ze skórką)

* 50 g suszonej żurawiny

* 50 g suszonych moreli (posiekanych w kosteczkę)

* 30 g suszonych fig (posiekanych w kosteczkę)

* skórka otarta z 1 dużej pomarańczy

* 2 łyżeczki Amaretto

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Jajko ubijamy z cukrem na puszystą masą (około 7-8 minut) i dodajemy Amaretto. Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia i dodajemy do masy jajecznej. Miksujemy do chwili połączenia się składników. 

Do ciasta dodajemy bakalie i oprószoną mąką dłonią zagniatamy ciasto do chwili, aż składniki się połączą. Ponownie oprószonymi mąką dłońmi formujemy bochenek i przekładamy go na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pieczemy 25 minut a następnie wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia, najlepiej na całą noc.

Następnego dnia bochenek kroimy na około 1-1,5 cm kromki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 12-15 minut, do zrumienienia. Upieczone ciasteczka odstawiamy do wystygnięcia.

Smacznego :) 






Opublikowano: 25 stycznia 2014
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (21)
marianka66
19.02.2014 12:53 odpowiedz
Zrobiłam je jako dodatek do drugiego śniadania do szkoły dla dzieci i teraz dopytują kiedy znów je upiekę. Dziękuję za super przepis.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
05.02.2014 15:32 odpowiedz
Może być inny.
Anika
Anika
05.02.2014 14:43 odpowiedz
Pani Kasiu, a czy musi być Amaretto, czy inny alkohol też może być?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
31.01.2014 20:42 odpowiedz
Ach, chodziło o pierwsze pieczenie, całego bochenka? To keksówka wystarczy :)
Gość
Gość
31.01.2014 20:31 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź. Ja zastanawiałam się nad "keksówką" :) pieczenie odkładam na jutro, bo niestety nie mam migdałów :?(
jolantaszyndlarewicz
31.01.2014 20:20 odpowiedz
Uwielbiamy biscotti ... tak bardzo, ze w końcu Mąż zabronił mi ich piec, bo się od puszki oderwać nie mógł:)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
31.01.2014 19:01 odpowiedz
Ja piekłam na blaszce z piekarnika o szerokości 50 cm.
Gość
Gość
31.01.2014 17:32 odpowiedz
jeśli można zapytać : jak wielkość blaszki jest odpowiednia do podanej proporcji ciasta?
naturalniedziecko
28.01.2014 21:08 odpowiedz
Fotografia piękne i zachęcające do wykonania ciasteczek
wenus-lifestyle
27.01.2014 10:37 odpowiedz
Piękne zdjęcia, ślicznie to wygląda :)
lucy
lucy
26.01.2014 23:00 odpowiedz
Wyglądają apetycznie na pewno je zrobię
marianna
26.01.2014 10:05 odpowiedz
Wyglądają po prostu książkowo. Te z migdałami i suszonymi morelami są moje ulubione, ale ja nie dodaję żurawiny :)
Kuchnia u Krysi
25.01.2014 22:20 odpowiedz
Świetne ciasteczka biscotti. Nie jadłam takich, a myślę, że zasmakowałyby mi. I do tego są takie ładne :)
majanaboxing
25.01.2014 21:56 odpowiedz
Piękne zdjecia, a biscotti chętnie bym zjadła :)
Iza
Iza
25.01.2014 19:47 odpowiedz
Kasiu, skąd ten fantastyczny przepis? Autorski?
liliann_86
25.01.2014 17:54 odpowiedz
Wyglądają pięknie :)
Ja biscotti zrobiłam na prezent, zapakowałam do woreczka :D
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
25.01.2014 15:09 odpowiedz
Po pierwszym pieczeni sa jeszcze lekko miękkie. Proponuje jednak dopiec je chociaż 5 minut. One. nie są tak suche jak sucharki, ale sporo twardsze niż kruche ciastka.
mary
mary
25.01.2014 13:43 odpowiedz
A gdyby tak nie piec ich drugi raz? Nie przepadam za sucharkami. Czy próbowała ich Pani po pierwszym pieczeniu? :)
olka
25.01.2014 13:16 odpowiedz
Jak tu ślicznie i kolorowo....a biscotti baardzo kuszące....
Muszę upiec koniecznie....Pozdrawiam i życzę szybkiego końca remontu...:-)
Inspirowane Smakiem
25.01.2014 12:42 odpowiedz
Świetna przekąska. Uwielbiam je:)
olimpia34
25.01.2014 11:29 odpowiedz
Nigdy ich nie robilam a wygladaja fantastycznie