8

Karczek z grilla w śliwkowo piwnej marynacie (przepis na karczek z grilla)




Chociaż na blogu znajduje się już przepis na karkówkę z grilla, która bije rekordy popularności i jest najczęściej wyszukiwanym przepisem na blogu (klik klik), dziś proponuję Wam drugi, bardzo oryginalny i zupełnie inny niż jego poprzednik przepis.

Tym razem marynata jest lekko słodka dzięki dodatkowi suszonych śliwek i miodu, ale ma też delikatny, absolutnie nie dominujący posmak piwa. 

Taką marynatę możecie też przygotować do sznycli wieprzowych, indyka lub szaszłyków z kurczaka. W zasadzie będzie pasować do każdego mięsa pieczonego na grillu. 



Składniki:

* 1 kg chudej karkówki

Marynata:

* 200 ml jasnego piwa

* 1,5 łyżki musztardy

* 2 łyżki płynnego miodu

* 1 średniej wielkości cebula

* 15 suszonych śliwek

* 1,5 łyżeczki przyprawy do grilla

* 1,5 łyżeczki przyprawy do karczku

* 1/2 łyżeczki soli

* 1 łyżeczka majeranku

* 3 łyżki oleju

Cebulę obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Razem z pozostałymi składnikami umieszczamy ją w malakserze i miksujemy do chwili powstania jednolitej marynaty (śliwki i cebula powinny zostać całkowicie rozdrobnione).

Mięso kroimy na cienkie plastry i dodatkowo rozbijamy je delikatnie tłuczkiem. 

Mięso przekładamy do miski i zalewamy marynatą. Dokładnie mieszamy aby marynata pokryła każdy kawałek a następnie mięso odstawiamy w chłodne miejsce na 24-36 godzin. 

Po tym czasie mięso delikatnie oczyszczamy z marynaty (np. na ręczniku papierowym) i umieszczamy na rozgrzanym grillu. Grillujemy z obu stron po około 10 minut. 

Smacznego :)



* Przepis powstał we współpracy z Intermarche, na podstawie produktów dostępnych w sklepie.


Opublikowano: 1 maja 2014
Tagi: wieprzowina
Kategoria: Mięso, Z grilla
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (8)
Gość
Gość
05.09.2017 16:33 odpowiedz
rownie smaczna w piekarniku?
paulina
paulina
21.08.2015 22:07 odpowiedz
Kasiu, mam spore wątpliwości, które zapewne rozwieję na niedzielnym grillu - miód, musztarda, piwo, śliwki... brzmi dziwacznie, a jak będzie smakować - przekonamy się!
Do tego oczywiście osobna porcja mięska z Twoją najpopularniejszą marynatą, z której już kilkakrotnie korzystałam. Kupiłam tak cudowną karkóweczkę, że musi być pysznie! Pozdrawiam, Paulina
naRuszcie.pl
02.07.2014 01:13 odpowiedz
Marynata wyśmienita. Dodajemy ją sobie do ulubionych bo naprawdę warto. Kto jeszcze nie próbował niech żałuje :)
agnetka
agnetka
20.05.2014 11:38 odpowiedz
może cebula była zepsuta i dlatego była gorzka ;)
jolantaszyndlarewicz
07.05.2014 12:49 odpowiedz
Ja notorycznie ścieram cebulę na tarce, żeby przemycić ją w daniach Synkowi .... i nie zauważyłam, żeby gorzkniała. Marynata bardzo fajna, może pogoda pozwoli wykorzystać przepis któregoś dnia:)
Cataleya
Cataleya
02.05.2014 13:28 odpowiedz
Cebula gorzknieje? Jak dla mnie to bzdura. Do placków ziemniaczanych dodaje się cebulę startą na tarce bądź właśnie zblendowaną i jakoś placki są pyszne. Ja jak przeczytałam, że cebulę trzeba przecisnąć przez praskę to od razu wzięłam blender. I właśnie ta marynata na karkówkę jest najsmaczniejsza pod słońcem. Goście zachwycają się moją karkówką. Oczywiście nie byłabym sobą żeby nie dać czegoś od siebie. W swojej marynacie zdarza mi się podwoić ilość zblendowanej cebuli....
Marynatę na tą poprzednią karkówkę polecam z czystym sumieniem i tak jak jest napisane w marynacie mięso powinno spędzić co najmniej 24 godziny.
Pozdrawiam serdecznie
Kuchnia u Krysi
01.05.2014 23:48 odpowiedz
Kasiu, w tym sezonie nie grillujemy, ale przepis zapisuję do późniejszego zrobienia pysznego karczku w tej marynacie. Pozdrawiam Ci ę serdecznie i życzę miłego weekendu:)
ashiva
ashiva
01.05.2014 11:45 odpowiedz
Witam serdecznie. Od lat śledzę Pani bloga i uwielbiam Pani przepisy, z niektórych korzystałam już wielokrotnie. Jednym z takich przepisów jest ten na karkówkę z grilla, marynata jest fantastyczna, jedyną trudność stanowi dla mnie przeciskanie cebuli przez praskę - zawsze po takim wyciskaniu robią mi się odciski na dłoniach (być może mam za słabą praskę..) Próbowałam zatem jakoś sobie dopomóc, aby nie nadwyrężać dłoni i zmiksowałam cebulę blenderem co poskutkowało niestety tym, że marynata zgorzkniała.. poczuliśmy to dopiero po zgrillowaniu mięsa, nie było tragedii, dało się zjeść, ale goście z delikatniejszymi podniebieniami kręcili nosem. Spróbowałam zatem kolejnym razem innej metody i starłam cebulę na tarce.. niestety efekt podobny.. marynata była gorzka.. w internecie wyczytałam, że cebula się tak zachowuje i gorzknieje przy zbyt mocnym rozdrobnieniu. Stąd moje pytanie, czy marynata ze śliwkami nie ma goryczy przez to zmiksowanie cebuli? Bo chętnie bym ją wypróbowała a przyznam, że nieco zraziłam się po ostatnich historiach z goryczą. A może po prostu ja coś robię nie tak i ma Pani jakiś niezawodny sposób na to aby cebula nie gorzkniała?
Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za wspaniałe przepisy :)