19

Mazurek Makowy


Żyję z Kajmakożercą :) Jeśli tylko pozostaje mi nie wykorzystany w całości kajmak, przekładam go do miseczki i od razu wkładam w niego łyżeczkę. Uwierzcie mi, że każda jego ilość zniknie jeszcze tego samego dnia :) Dlatego na moim Wielkanocnym stole z pewnością staną co najmniej dwa wypieki z użyciem tej nieprzyzwoicie słodkiej masy. A co tam, uszczęśliwiajmy ludzi których kochamy :)

Wczoraj zaproponowałam Wam kajmakowy mazurek na bardzo kruchym spodzie. Dzis także mazurek z dodatkiem kajmaku, ale tym razem na bardzo miękkim i delikatnym spodzie makowym. Ciasto makowe nie jest bardzo słodkie, więc super komponuje się z nieprzyzwoicie słodkim wierzchem.

Ciasto:

* 200 g maku

* 3 jajka

* 100 g cukru

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 1 łyżka bułki tartej

* 1/3 szklanki mleka

* 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

* 2-3 krople olejku migdałowego

 Wierzch:

* 1 puszka kajmaku (masy krówkowej)

* 100 g gorzkiej czekolady

* 50 g płatków migdałowych

Mak parzymy i trzykrotnie mielimy. Odstawiamy co całkowitego przestygnięcia,  a najlepiej zrobić to dzień wcześniej. Zmielony mak mieszamy z mlekiem.

Żółtka ucieramy z cukrem ok 3 minuty, aż powstanie jasna i puszysta masa. Dodajemy mak, aromat oraz mąkę wymieszaną z bułką tartą i sodą. Białka ubijamy na sztywno i delikatnie mieszamy z masą makową.

Formę o wymiarach 32x25 cm wykładamy papierem do pieczenia i odrobinę natłuszczamy. Ciasto przelewamy do formy i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 20 - 25 min (patyczkiem sprawdzamy, czy ciasto jest suche). Odstawiamy do całkowitego przestygnięcia.

Na zimnym spodzie makowym rozsmarowujemy kajmak. O wiele łatwiej jest go rozsmarować, jeśli wcześniej energicznie rozmieszacie go widelcem lub mikserem. Nakładając masę pozostawiamy ok 1 centymetra ciasta z każdej strony. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej i polewamy wierzch mazurka. Aby strumień czekolady był cienki ja przelewam ją do szprycy i nakładam końcówkę z maleńką dziurką. Kiedy czekolada jest jeszcze płynna mazurek posypujemy płatkami migdałowymi (można je wcześniej uprażyć). Gotowy mazurek odstawiamy na ok godzinę by stężał, ale nie trzymamy go w lodówce ponieważ stwardnieje.

Smacznego :)



 



Źródło: Sól i Pieprz


Opublikowano: 17 kwietnia 2011
Tagi: kajmak mak
Kategoria: Wielkanoc, Mazurki
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (19)
agabu
agabu
19.04.2014 20:07 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj.i muszę coś wykombinować żeby na jutro troszkę chociaż zostało :)przepyszny mazurek.kolejny Twój przepis trafiony w 10 :)dziękuję,pozdrawiam i życzę wesołych Świąt :)
cakes-and-the-city
18.04.2011 09:04 odpowiedz
O, ja też czasem zgrzeszę z kajamkiem ;) Super mazurek :)
cuda.wianki
17.04.2011 23:04 odpowiedz
a ja sama jestem kajmakozerca, wiec do zdecydowanie cos dla mnie!
darki85
17.04.2011 22:11 odpowiedz
drugie zdjęcie bardzo kuszące (:
usmiecham-sie
17.04.2011 21:03 odpowiedz
O jaki ładny! Uwielbiam mak. Zamierzam z nim w tym roku zrobić bakę. Makowiec chyba odpuszczę na święta, bo się nie wyrobię :(
judik1119
17.04.2011 19:04 odpowiedz
Tak się składa że ja też żyję z kajmakożercą haha:):) Mógłby jeść tą masę w każdej ilości:) Cudowny mazurek i wspaniałe zdjęcia:)
zaytoona
17.04.2011 18:21 odpowiedz
Świetny ten mazurek! Bardzo ciekawi mnie makowy spód - to dla mnie nowość. :)
misbasia
17.04.2011 13:17 odpowiedz
Kasiu, żałuję, że nie jesteś moją sąsiadką :) Bo wpadłabym do Ciebie z wielką przyjemnością na kawę i ciastko :)
elau66wr
17.04.2011 11:49 odpowiedz
WIELBICIELE KAJMAKU ŁĄCZCIE SIĘ! A wygląda na to, że ja na niego łasuch. haha tak tak liznąć raz i oddać synkom. Kasiu mazurki jak marzenie
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.04.2011 11:29 odpowiedz
Agnieszko kiedyś ktoś mi powiedział, że skoro kalorii nie widac, to nie istnieją :) Niestety ja też należę do osób, którym odkłada sie od samego patrzenia ;) Ale u nas 70% tergo co piekę i gotuję i tak trafia do rodziny, przyjaciół, sąsiadó i znajomych :) Oni się cieszą, że zawsze dostaną coś słodkiego, a ja nadal cieszę się pieczeniem :) A że prowadzimy z Mężem otwarty dom, zawsze każdy może wpaśc bez zaproszenia na kawałek ciasta :)

Agnieszko ja Też życzę Ci spokojnych i mimo wszystko smakowitych świąt :) Pozdrawiam ciepło :)
agnieszkazkrakowa
17.04.2011 11:17 odpowiedz
szczęściarz z niego, u mnie niestety wszystko widać :( tzn muszę jeść mało słodyczy, a jak sobie pofolguję to idę pobiegać żeby się nie odłożyło. Wybieram tę drugą wersję bo słodycze lubię i jem kilka razy w tygodniu. Miłych Świąt! P.S. Ja wyjadam łyżeczką nutellę i masło orzechowe. Niestety jedynym rozwiązaniem problemu w moim przypadku było zrezygnowanie z kupowania
majanaboxing
17.04.2011 10:27 odpowiedz
Świetny ten mazurek ! Nigdy takiego nie jadłam, podoba mi się:)
Miłej niedzieli:)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.04.2011 10:24 odpowiedz
Dziękuję Kasieńko :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.04.2011 10:22 odpowiedz
Agnieszko on należy do osób, którym się nie odkłada ;) Może jeść wszystko i o każdej porze i ... od kilu lat waha waha się góra o 2 kilo. A i tak co zje, to spali na siłowni :) Poza tym jak sama widzisz po blogu, nie piekę zbyt często ciast z kajmakiem ani z maślanymi masami :)

Mamomiki dziękuję :)

Ozzie dziękuję :)

Retrose obawiam się że ten, namowy może nie wytrzymać. Znaczy wytrzymałby, ale spód makowy może nie byc już taki świeży. Lepiej zrobić go np w czwartek. A dzis mazurek na kruchym spodzie :)
milk_chocolate84
17.04.2011 10:19 odpowiedz
mazurkowe szaleństwo u Ciebie Kasiu :)
Zapewne każdy znajdzie u Ciebie coś dla siebie na te święta :) Bardzo mi się podoba ten mazurek.. Nie obiecuję.. ale być może go upiekę jeszcze przed świętami.
Pozdrawiam Cię cieplutko :)
retrose
17.04.2011 10:14 odpowiedz
Właśnie tez się zastanawiam czy nie zrobić dzisiaj mazurka. Tylko nie wiem, czy wytrzyma do świąt? Mazurki chyba dość dobrze znoszą 'oczekiwanie', prawda?
ozzie
ozzie
17.04.2011 10:11 odpowiedz
uszczęśliwiajmy ludzi których kochamy :) ....o tak to takie przyjemne. Piękne te twoje mazurki:))
mikimama
17.04.2011 10:03 odpowiedz
Wygląda obłędnie!
agnieszkazkrakowa
17.04.2011 09:58 odpowiedz
gdybym ja miała całą paletę ciast przed Świętami, to pewnie bym już nie mogła na nie patrzeć w Święta. Nie boisz się że Twój maż wyjadając łyżeczka bardzo kaloryczny kajmak też będzie otyły?