18

Wiosenne pierogi z mascarpone i botwinką




Dzień, w którym lepię pierogi powinnam zaznaczać w kalendarzu na czerwono.   

To prawie jak święto, ponieważ to jedna z niewielu kuchennych czynności których nie lubię robić i do których nie mam cierpliwości. Ale to nie znaczy, że nie jemy pierogów. Jemy. I to sporo. Ale zwykle wystarczy jeden telefon do mamy (która swoją drogą robi najlepsze ruskie w tej galaktyce!) by po kilku dniach nasza zamrażarka zapełniła się zapasem pierogów na co najmniej dwa miesiące. Bo kiedy mama zasiada do lepienia pierogów, to kończy mniej więcej przy dwusetnym. Potem mrozi je partiami i segreguje do woreczków według farszu. Więc pierogów o smakach przeróżnych Ci u nas dostatek.    

Tym razem jednak ogromna ochota na pierogi z botwinką wygrała z niechęcią do ich lepienia. Dzięki dodaniu do botwinki mascarpone farsz był kremowy, a dzięki czosnkowi i koperkowi wyrazisty i aromatyczny. Naprawdę warto było się chwilę pomęczyć nad stolnicą. Były przepyszne.

Ciasto:

* 560 g mąki

* 250 ml ciepłej wody

* 1 jajko

* 2 łyżki oliwy

* 1/2 łyżeczki soli

Farsz:

* 500 g sera mascarpone

* 2 duże pęczki botwinki (bez buraczków)

* 1 pęczek koperku

* sok z połowy cytryny

* 2 szczypty gałki muszkatołowej

* 1 mały ząbek czosnku

* sól i pieprz do smaku            

Botwinę gotujemy w dużym garnku z łyżeczką soli i sokiem z cytryny przez około 5-7 minut od momentu zawrzenia. Po odcedzeniu odstawiamy ją do wystygnięcia a następnie wyciskamy z niej nadmiar wody. Drobno siekamy, po czym jeszcze raz ściskając w dłoniach pozbywamy się z niej wody.

Posiekaną botwinę łączymy w misce z mascarpone, startym na drobnych oczkach czosnkiem, drobno posiekanym koprem i gałką. Dokładnie mieszamy, po czym doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Z podanych wyżej składników zagniatamy elastycznie ciasto. Po rozwałkowaniu szeroką szklanką lub kubkiem wycinamy koła i lepimy pierogi nakładając na każde koło łyżeczkę farszu.

Pierogi gotujemy w osolonej wodzie przez około 2-3 minuty od chwili wypłynięcia.

Smacznego :)




Opublikowano: 13 czerwca 2013
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (18)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
21.07.2016 23:18 odpowiedz
Razem z liśćmi :)
pamela
pamela
21.07.2016 14:21 odpowiedz
Dzień dobry, czy do pierogów należy kroić botwinkę razem z liśćmi czy bez?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
16.05.2016 09:23 odpowiedz
Tak, można :)
allybelle
allybelle
15.05.2016 11:46 odpowiedz
dzień dobry, czy te pierogi można mrozić? nigdy nie mroziłam mascarpone... dziękuję!
Barbara K-a
26.05.2014 13:37 odpowiedz
Pomysł na farsz tak mnie zachwycił, że postanowiłam zrobić.
W ten weekend ulepiłam ponad 50 sporej wielkości pierogów i... ojejajejkujej! Niebo w gębie!
Za tydzień chyba znowu będziemy jeść pierogi :D
Genialny, wiosenny przepis!
Barbara K-a
23.05.2014 11:14 odpowiedz
Jak tylko ten przepis zobaczyłam, powiedziałam sobie: "koniecznie musimy spróbować". Dobrze, że botwinkę można już kupić. Dziś z samego rana, po odstawieniu dziecka do przedszkola, pojechałam na lokalny rynek i przecudną, swojską botwinkę kupiłam.
Zatem jutro na obiad - pierogi!
Spiżarnia smaków
21.06.2013 22:13 odpowiedz
Za botwinką nie przepadam ale te pierogi wyglądają fantastycznie :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
19.06.2013 11:45 odpowiedz
Cieszę się, że smakowały :)
Tak jak pisałam, liście należy odcisnąc 2 razy aby farsz był zwarty.
Pozdrawiam :)
gervaaze
19.06.2013 11:39 odpowiedz
Pierogi wyszły fenomenalne. Ważne aby mocno wycisnąć wodę z ugotowanych liści. Inaczej farsz wyjdzie zbyt rzadki. Ale smak rewelacyjny ;)
dorota
16.06.2013 14:25 odpowiedz
Genialny pomysł na nowoczesne pierogi!
jolantaszyndlarewicz
16.06.2013 07:22 odpowiedz
Kasiu to ja mam jak Twoja mama ...a były czasy, zew rodzinnym domu i do 400 dobijałam, po czym moje rodzeństwo sie z nimi w dwa dni uwijało:) .... ale ja pierogi uwielbiam lepić, odpręża mnie to:) ....taki farsz musi być smakowity:) buziaczki
Gość
Gość
14.06.2013 19:54 odpowiedz
Czy można nazwać to polskim daniem? Muszę zrobić na zakończenie roku coś polskiego, ale wolałabym wersję lżejszą niż pierogi z kapustą i grzybami...
ugotujmyto.pl
13.06.2013 21:02 odpowiedz
Pierogi grzechu warte;)!
Tulipanowa
13.06.2013 19:42 odpowiedz
Mniam, mniam; dzisiaj jadłam zupę z botwinki, była taka pyszna. Pierogi warte wypróbowania
wiosenka27
13.06.2013 16:13 odpowiedz
Muszą być pyszne:)
kabamaiga
13.06.2013 15:23 odpowiedz
Ja też lepię od wielkiego dzwonu. Niestety do mamy nie dzwonię po pierogi, więc jadamy dość rzadko. Zdarza się jednak, że przyniesiemy coś od mamy czy teściowej.

Twój farsz bardzo do mnie przemawia.
Maggie
13.06.2013 13:32 odpowiedz
Jakie foremne! No i ten farsz... Chyle czola :)
vanilia81
13.06.2013 11:00 odpowiedz
Kasiu ten misterny splot mnie powalił ! :))) a botwinkę lubię, oj tak...