15

Tort truflowo malinowy



To był naprawdę piękny tort i w całości prezentował się nadzwyczaj dostojnie. 

Niestety do zdjęcia udało mi się uchować tylko jeden skromny kawałek. Bo w tym jednym dniu w roku - dniu urodzin mojego męża - zasada "Nie ruszaj - jeszcze nie robiłam zdjęć" nie działa. 
Taki przywilej solenizanta. I nawet żona blogerka nie ma tu nic do powiedzenia ;) 

Za to mogę Wam powiedzieć, że na pewno nie jest to wersja dla nieletnich ;)
Alkoholowy posmak trufli + bazujący na malinowej nalewce poncz mogą sprawić, że zakręci się w głowie. 

Poza tym wystarczą dwa słowa. Trufle i maliny. No sami powiedzcie - czy to nie jest połączenie idealne?

Wiem, że nie jest to typowo wielkanocna propozycja, ale może jednak komuś z Was spodoba się na tyle, że skusi się na niego.
A jeśli tak będzie, to koniecznie dajcie znać, co mówili Wasi goście ;) 

Składniki na tortownicę o średnicy 24 cm

Biszkopt:

(składniki odmierzane szklanką o pojemności 250 ml)
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru wanilinowego
  • 2/3 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki kakao (z górką)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki zimnej wody

Masa truflowa:
  • 1 kg mascarpone
  • 500 ml kremówki 36%
  • 500 g trufli czekoladowych (polecam zwłaszcza te z Wawelu oraz trufle premium Śnieżki - chociaż podobno bardzo dobre są też te z Odry :) )

Poncz:
  • 100 ml malinowej nalewki (lub malinowej wódki)
  • 100 ml wody

Polewa:
  • 100 ml kremówki
  • 100 g gorzkiej czekolady

Dodatkowo:
  • 1 mały słoiczek gęstej konfitury malinowej (ok. 200 ml)

Biszkopt

Białka miksujemy do chwili, aż utworzą jasną, niezbyt sztywną pianę a następnie, cały czas miksując na najwyższych obrotach, zaczynamy dodawać po łyżce cukru. (Każdą kolejną łyżkę dodajemy dopiero wtedy, gdy poprzednio dodana porcja całkowicie się rozpuści.) 

Do ubitej piany dodajemy po jednym żółtku, a na sam koniec wlewamy wodę. 

Obie mąki, kakao oraz proszek do pieczenia przesiewamy przez gęste sito i dodajemy po łyżce do masy jajecznej. Miksujemy na najwolniejszych obrotach miksera lub, jeśli Wasz mikser nie ma wolnych obrotów, mieszamy całość dużą łyżką lub silikonową szpatułką. (Każdą kolejną łyżkę mąki dodajemy dopiero wtedy, gdy wcześniejsza porcja mąki równomiernie rozprowadzi się w masie.) 

Spód tortownicy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy do niej ciasto. 

Torownicę wstawiamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika i pieczemy na opcji góra + dół przez 35 minut.
Po wyjęciu z piekarnika biszkopt upuszczamy z wysokości około 40 cm na podłogę (dnem do podłogi) i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. 

Masa truflowa

Trufle ścieramy na tarce lub, co jest o wiele szybsze i mniej pracochłonne, umieszczamy je w malakserze i miksujemy. 
Śmietankę zagotowujemy w rondelku z grubym dnem i wsypujemy do niej rozdrobnione trufle. Mieszamy do czasu, aż całkowicie się rozpuszczą. Jeśli pozostaną grudki rondelek ponownie wstawiamy na palnik i cały czas mieszając podgrzewamy na najmniejszym płomieniu do całkowitego rozpuszczenia. 

Masę truflową przelewamy do słoika, zakręcamy i studzimy. Kiedy osiągnie temperaturę pokojową wstawiamy ją do lodówki na całą noc by zgęstniała. 

Mascarpone łączymy z zastygniętą masą truflową i miksujemy na najwyższych obrotach miksera do czasu, aż składniki się połączą (nie należy przebić masy, by się nie zwarzyła). 

Składanie tortu

Biszkopt przecinamy na 3 części. 
Pierwszy krążek biszkoptu skrapiamy ponczem, pokrywamy połową konfitury i rozsmarowujemy na nim 1/3 masy. Przykrywamy drugim krążkiem ciasta i powtarzamy wszystkie 3 czynności. Trzecim, naponczowanym krążkiem ciasta przykrywamy drugą warstwę masy. 

Resztą masy pokrywamy wierzch i boki tortu (możecie pozostawić też trochę kremu do dekoracji).
Tort wstawiamy do lodówki na około godzinę. 

Polewa

Kremówkę podgrzewamy i kiedy zacznie parować zdejmujemy ją z palnika. Dodajemy bardzo drobno posiekaną czekoladę i mieszamy do czasu, aż powstanie gładka, jednolita polewa, którą pokrywamy wierzch tortu. Wstawiamy do lodówki na 20-30 minut.

Dekoracja

Z pozostałego kremu formujemy na polewie rozetki i dowolnie je dekorujemy (możecie użyć malin lub tak jak ja czekoladowych "chipsów"). 

Tort najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej, więc wyjmijcie go z lodówki 15-20 minut przed podaniem. 

Smacznego! 
 

Opublikowano: 11 kwietnia 2019
Kategoria: Torty
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (15)
Iwo
Iwo
29.04.2019 13:37 odpowiedz
Tort jest przepyszny
Ada
Ada
18.04.2019 07:56 odpowiedz
Tak tiramisu z malinami smakuje obłędnie - robiłam. Obawiałem się tylko o ten transport ale skoro nie będzie to problemem to robię. Dziękuję! :-*
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
18.04.2019 15:18 odpowiedz
Pół godzinny transport to żaden problem :)
Ada1984
Ada1984
17.04.2019 17:42 odpowiedz
Kasiu bardzo proszę o poradę, muszę upiec torcik niezbyt słodki i najlepiej o owocowym smaku. Czy mogłabyś mi coś polecić? Torcik ma być na urodziny koleżanki i musi wytrzymać pół godzinny transport. Będę bardzo wdzięczna!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.04.2019 23:00 odpowiedz
To mój faworyt :) 
http://gotujebolubie.pl/przepis/tort-tiramisu-z-malinami-przepis

Ewentualnie 
http://gotujebolubie.pl/przepis/lesny-mech-przepis
Paulina
Paulina
12.04.2019 17:49 odpowiedz
Pani Kasiu, a jakie to kwiaty do dekoracji i gdzie kupić takie chipsy czekoladowe?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
12.04.2019 18:19 odpowiedz
Hortensje :) 

A czekoladowe chipsy zawsze kupuję w Aldi. Jeśli się nie mylę, to mają ich 3 rodzaje - ale polecam te z orzechami lub karmelowe :) 
Jedna czytelniczka pisała mi też, że są w Lidlu. Jestem pewna, że tam też je kiedyś kupowałam, ale w ostatnim czasie nie sprawdzałam, czy są. 
Kasia
Kasia
11.04.2019 20:28 odpowiedz
Kasiu akurat w święta mamy rocznice ślubu i myślałam właśnie przed chwila jaki torcik upiec, zagladnelam na Twojego bloga i jak zwykle się nie zawiodłam już wiem jaki torcik upieke ???? pozdrawiam serdecznie
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
12.04.2019 18:20 odpowiedz
No to czekam na recenzję :)
Danka
Danka
11.04.2019 15:23 odpowiedz
najlepsze są trufle z Odry, mają moc.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.04.2019 16:35 odpowiedz
Już kilka osób mi je polecało, więc pewnie macie rację :)
poproszekawalek
poproszekawalek
11.04.2019 14:13 odpowiedz
Normalnie ślinka cieknie, oh Kasiu Ty to umiesz zachęcić ludzi to próbowania Twoich przepisów. Może nie w formie tortu, ale jako ciasto wpisuję na listę wielkanocnych wypieków ;-)
To musi być pyszne ... mniam
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.04.2019 16:37 odpowiedz
Właśnie dziś już jednej osobie na Instagramie pisałam, że można go przygotować w formie prostokątnego ciasta ;)
Ela D.
Ela D.
11.04.2019 06:25 odpowiedz
Jakich trufli Pani użyła, z Odry na wagę, czy takie z kartonika.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.04.2019 07:25 odpowiedz
Polecam trufle premium ze Śnieżki lub trufle z Wawelu. 
Trufli z Odry nie znam, ale ważne, żeby były świeże i mocno alkoholowe :)