18

Tarta botwinkowa




Botwina to symbol wiosny.   

Podczas wczorajszych zakupów na placu targowym co rusz wpadała mi w oko na chyba każdym warzywnym straganie. W efekcie wróciłam do domu z czterema pęczkami. Grzegorz, który nie jest fanem ani botwiny, ani buraków, nie był tym faktem specjalnie uradowany, ale ja wcale nie muszę się nią dzielić :)

Dwa pęczki posłużyły mi jako farsz do tarty. Z pozostałych dwóch, dziś na obiad będzie pyszny barszczyk - z jajkiem i mnóstwem kopru.  

Nie wiem czy wiecie, ale botwina ma niesamowite właściwości. Oczyszcza i odkwasza organizm, a przez obecność w liściach substancji o działaniu podobnym do estrogenów koi nerwy, wpływa korzystnie na urodę i dobre samopoczucie. 

Używajcie więc sobie do woli :)



Ciasto:

* 250 g mąki pszennej

* 125 g masła

* 1 łyżeczka soli

* 2 duże żółtka

* 3-4 łyżki zimnej wody

Farsz:

* 2 pęczki botwiny (po 3 - 4 buraczki w każdym)

* 4 duże ząbki polskiego czosnku

* 2 łyżki masła

* 3 łyżki posiekanego koperku 

* 100 g sera mascarpone

* 50 g miękkiego sera koziego (jeśli lubicie)

* 100 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%

* 2 jajka

* 2 żółtka

* 100 g startej mozarelli

* 1 płaska łyżeczka soli

* 1/4 łyżeczki pieprzu

* 2 spore szczypty gałki muszkatołowej        

Mąkę łączymy z solą. Dodajemy pokrojone, zimne masło i wcieramy je w mąkę do chwili utworzenia się drobnej kruszonki. Następnie dodajemy żółtka oraz wodę i szybko zagniatamy ciasto. Od razu je wałkujemy i wykładamy nim okrągłą formę na tartę o średnicy 26 cm. Ciasto wstawiamy do lodówki na około godzinę. Po tym czasie ciasto delikatnie oprószamy mąką, obciążamy (kładąc na cieście papier do pieczenia i wysypując na niego fasolę lub groch - u mnie jest to ok. 600-700g) i wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Pieczemy 15 minut po czym zdejmujemy obciążenie i dopiekamy jeszcze 5-7 minut. Upieczone ciasto odstawiamy do wystygnięcia.

Liście i łodygi botwinki siekamy, buraczki obieramy, przekrawamy na pół i szatkujemy na cienkie plasterki a czosnek drobno siekamy. W garnku topimy masło i podsmażamy na nim botwinkę oraz czosnek. Po chwili dodajemy pół łyżeczki soli i gałkę i dusimy do czasu, aż woda którą puści botwinka odpruje. Na koniec dodajemy koperek i odstawiamy botwinę do wystygnięcia.   

W misce łączymy mascarpone, ser kozi (jeśli zdecydujecie się go użyć), połowę mozarelli jajka oraz żółtka przy pomocy trzepaczki. Dodajemy resztę soli i pieprz. Do tak przygotowanej masy serowo śmietanowej dodajemy botwinę, a następnie nadzienie przekładamy na wystudzone ciasto. Pozostawioną mozarellą posypujemy wierzch tarty. 

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 35 - 40 minut.

Smacznego :)  




Opublikowano: 10 maja 2013
Kategoria: Wytrawne
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (18)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
02.07.2017 07:16 odpowiedz
Nie :) Groch studzimy, chowamy i mamy jako obciążenie do kolejnych tart :) Ja swojego używałam już co najmniej do kilkunastu tart.
Pytam
Pytam
01.07.2017 23:38 odpowiedz
Witam, czy ten groch jest potem do wyrzucenia? I na każdą tartę nowy trzeba ? Pozdrawiam
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.06.2013 10:15 odpowiedz
Miło mi, że aż tak posmakowała :)
karolin
karolin
11.06.2013 09:59 odpowiedz
Robiła w niedzielę.... pychhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaaaa :-) Wczoraj też robiłam i pewnie dziś też będę bo od 6.00 o niej myślę :D od soboty nic innego nie jadłam
Wojciech
15.05.2013 14:05 odpowiedz
Fantastycznie to wygląda, fajny przepis i boskie zdjęcie, pozdrówka :)
ugotujmyto.pl
13.05.2013 13:39 odpowiedz
Botwinkowej jeszcze nie jadłam... a tak rewelacyjnie wygląda :)!
gin86
11.05.2013 18:53 odpowiedz
Uwielbiam botwinkę, taką tartę mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację :)
agnieha
agnieha
11.05.2013 18:00 odpowiedz
Tarta smakuje i wygląda fantastycznie, kocham botwinkę, trochę się bałam czy jej smak nie zginie, nic podobnego, bardzo polecam i dziękuję za przepis :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.05.2013 11:45 odpowiedz
Polecam - jest pyszna :)
agattekh
11.05.2013 11:44 odpowiedz
To zupełna nowość dla mnie, ale wygląda bardzo apetycznie :-)
karmel-itka
11.05.2013 00:24 odpowiedz
co za piękne zdjęcia!
a sama tarta też.. urodziwa!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
10.05.2013 21:32 odpowiedz
Jolu tą prostokątną (z wyjmowanym dnem) kupiłam na Allegro, tą dużą okrągłą (też z wyjmowanym dnem i swoją drogą absolutnie fenomenalną) kupiłam w Tesco, a tą małą w sklepie "Społem" z artykułami gospodarstwa domowego :)
jolantaszyndlarewicz
10.05.2013 21:10 odpowiedz
Fantastyczna tarta:) Ja jeszcze btwinki nie spotkałam na bazarku .... bardzo podobają mi się twoje tartowe foremki .... gdzie można takie kupić? Pytam, bo jak do tej pory spotkałam tylko takie zwykłe aluminiowe.... pozdrawiam
majanaboxing
10.05.2013 19:31 odpowiedz
Jak ja kocham botwinkę! :)
alohaskarbie
10.05.2013 18:13 odpowiedz
Szczerze muszę powiedzieć, że ta tarta wygląda idealnie :)
kabamaiga
10.05.2013 12:25 odpowiedz
Wiesz, że też dzisiaj przyniosłam 4 pęczki botwinki z bazarku? Z połowu już zrobiłam zupę botwinkową, a z reszty? Może tartę?
kuchenny bałagan
kuchenny bałagan
10.05.2013 08:52 odpowiedz
Botwinka jeszcze przede mną, śliczne zdjęcia :)
olciaky
10.05.2013 08:51 odpowiedz
przepiękna!:)
równiutka, z idealną "falbanką", nic tylko oczy cieszyć i zajadać się:)
Buziaki Kasiu, miłego dnia!