17

Stromboli z łososiem, szpinakiem i mozzarellą




Dziś mam dla Was pomysł na niebanalną, idealną na domową imprezę przekąskę, czy też po prostu na ciekawy obiad lub kolację na ciepło.                    

Jest to rodzaj kanapki na ciepło, którą w zależności od Waszych upodobań możecie nadziać w dowolny sposób. Ja zdecydowałam się na połączenie ryby ze szpinakiem, ale możecie przygotować farsz z kurczaka curry, warzywny, pieczarkowy, meksykański z mięsa mielonego i fasoli, czy a'la pizza - z salami, cebulą i serem. Tak na prawdę nie ma ograniczeń, uważajcie tylko aby farsz nie był bardzo rzadki, ponieważ ciężko Wam będzie zawinąć bułeczki i potem przenieść je na blachę.       

Bułeczki są pyszne i jestem pewna, że jeśli raz ich spróbujecie, szybko zaczniecie eksperymentować z innymi farszami :)                         

Ciasto:

* 250 g mąki

* 5 g świeżych drożdży

* ok 80 ml ciepłej wody

* 1 łyżka oliwy

* 1 łyżeczka cukru

* 1/3 łyżeczki soli 

Farsz:

* 500 g filetu z łososia

* 2 opakowania świeżego szpinaku

* 1 kulka mozarelli

* 2 ząbki czosnku

* 1 łyżka masła

* 1 spora szczypta gałki muszkatołowej 

* sól i pieprz do smaku

Dodatkowo:

* 1 jajko        

* ulubione zioła do posypania (u mnie mieszanka granulowanego czosnku i suszonego koperku)     

Z drożdży oraz odrobiny wody, cukru, mąki przygotowujemy zaczyn, który odstawiamy w ciepłe miejsce na około 15 minut.  Następnie łączymy go z pozostałymi składnikami i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto, które odstawiamy w ciepłe miejsce na około 45 minut. 

W czasie, kiedy ciasto wyrasta, przygotowujemy farsz. 

Umytego i osuszonego łososia skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy solą i pieprzem. Umieszczamy go w zamykanym naczyniu żaroodpornym (ewentualnie owijamy folią aluminiową) i wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy około 20 minut a następnie rozdrabniamy widelcem. 

Na rozgrzanym maśle dusimy szpinak do chwili, aż znacznie zmniejszy swoją objętość, a powstała woda odparuje. Dodajemy do niego przeciśnięty przez praskę czosnek, gałkę, oraz sól i pieprz do smaku. Tak przygotowany szpinak łączymy ze startą na tarce mozzarellą. 

Ciasto wałkujemy na cienki prostokąt, i wycinamy z niego 6 prostokątów. Umieszczamy na nich farsz i zlepiamy je wzdłuż dłuższej krawędzi. 

Wierzch smarujemy jajkiem i posypujemy ulubionymi ziołami. 

Bułeczki wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy około 12 minut. 

Podajemy lekko przestudzone, ale wciąż ciepłe (ok. 10 minut po wyjęciu z piekarnika).

Smacznego :)     




Opublikowano: 26 października 2013
Kategoria: Przekąski, Inne
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (17)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
30.12.2015 23:08 odpowiedz
Do Siego i Smakowitego ! :)
o.zak
30.12.2015 22:30 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź :) Tak myślałam, że w mące leży przyczyna ... użyłam 650, bo tylko taką miałam, a nie chciałam ryzykować z krupczatką :) Tak czy owak przepis fajny i do powtórzenia :) Muszę też poeksperymentować z kształtem bułeczki i chyba stanie się pierożkiem ;) Do Siego!
p.s. teraz w piecu paluszki serowe :))))))
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
30.12.2015 21:41 odpowiedz
To zależy jaka była użyta mąka. Ja do wszystkiego stosuję bardzo lekką mąkę tortową (typ 450), a czasem nawet jeszcze lżejszą (tzw. extra, czy coś w tym rodzaju ;) - typ 405).

Im wyższy typ mąki, tym jest ona "cięższa" i tym więcej ma glutenu (a co za tym idzie, pochłania więcej wody). Jeśli np. użyłaś 650, to ciasto miało prawo domagać się więcej wody :)

A nawet jeśli została użyta mąka tortowa, to też nie znaczy, że nie będzie bardziej "sucha" niż ta, której użyłam ja. To zależy jak długo i gdzie była magazynowana, czy w dniu dostawy padało - większość osób może nawet nie wie, że mąką mące nie równa i na jej "kondycję" ma wpływ wiele czynników :)

o.zak
30.12.2015 19:30 odpowiedz
Zrobiłam! Z farszem kurczakowo-brokułowym i do tego starty żółty ser :) naprawdę fajny smak - i ciasta i farszu :) Mam tylko pytanie a propos ciasta, które wyszło mi twarde ... musiałam dodać wody i oliwy i dopiero wtedy stało się jako tako elastyczne ... w smaku ok, ale wyrabiało się "niesympatycznie". Czy tak ma być? Czy to wina mąki czy coś ...
iza
iza
20.02.2014 14:02 odpowiedz
Czy można prosić o proporcje składników do farszów "alternatywnych"?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
08.01.2014 06:39 odpowiedz
6. Tak jak w przepisie.
Ania
Ania
08.01.2014 00:56 odpowiedz
Ile sztuk wychodzi z porcji?
jolantaszyndlarewicz
09.11.2013 21:38 odpowiedz
Kasiu mnie te bułeczki zaczarowały już dość dawno temu ... a jednak jeszcze czekają na swoją kolej ... chyba za długo już i czas je zrobić:). Fenomenalnie muszą smakować z tym farszem:)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
09.11.2013 18:53 odpowiedz
Cieszę się, że pomysł się spodobał :)
A może zdradzisz, jaki przygotowałaś farsz?
Karolina
Karolina
09.11.2013 16:43 odpowiedz
Zrobiłam, tyle że z innym nadzieniem. Wszyscy byli zachwyceni :)
Oskar
Oskar
28.10.2013 17:45 odpowiedz
Zrobione, zjedzone, jutro powtórka. Zarąbiste!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
27.10.2013 20:21 odpowiedz
Przyznam szczerze, że ja nie stosuję nigdy takiego zabiegu, ale czytałam na różnych stronach, że można tak przetrzymywać ciasto. Tylko chyba trzeba je wyjąc z lodówki godzinę wcześniej, żeby się ociepliło i wyrosło.
cela
cela
27.10.2013 19:49 odpowiedz
a czy można ciasto zrobić wieczorem i wsadzić do lodówki żeby upiec rano?
gosik2.0
26.10.2013 18:23 odpowiedz
Niezły wulkan :). Uwielbiam faszerowane, drożdżowe bułki. Pozdrawiam.
majanaboxing
26.10.2013 17:31 odpowiedz
Bardzo smaczne nadzienie i wygląd jaki ciekawy !:)
marta grodecka
marta grodecka
26.10.2013 16:58 odpowiedz
Super przepis, właśnie go robię tyle że z meksykańskim farszem
gorąco pozdrawiam :)
http:  kulinarneprzeboje.blogspot.com
26.10.2013 13:41 odpowiedz
Świetny przepis :)) Apetyczne zdjęcia! Muszę koniecznie to zrobic :)