15

Sernik z matchą i malinami




Dziś mam dla Was najbardziej wiosenne i optymistyczne ciasto, jakie zawitało do tej pory na blogu. I zdecydowanie jedna z najfajniejszych propozycji na zbliżające się Święta. No bo sami przyznajcie - czy ta zieleń w połączeniu z różem nie prezentowała by się pięknie na śnieżnobiałym obrusie? Ja myślę, że jak najbardziej :)

Oczywiście wygląd wyglądem, ale przecież liczy się też smak. A ten z pewnością przypadnie Wam do gustu.

Lekka, rozpływająca się ustach (dzięki dodatkowi bitej śmietany) masa serowa, soczyste, orzeźwiające maliny i delikatny biszkopt. Całość otulona aromatem herbaty matcha i wanilii. 

Tak. Smakuje tak dobrze, jak brzmi :) 

Do przygotowania ciasta użyłam dwóch produktów marki Dr. Oetker, które sprawdzają się w mojej kuchni już od jakiegoś czasu - cukru oraz naturalnego ekstraktu z wanilią Bourbon z Madagaskaru - które to nadają sernikowi aromatu prawdziwej wanilii. 

Jeśli skusicie się na niego, to chętnie poznam zarówno Waszą opinię o jego smaku, jak i Waszych bliskich :) 



Składniki na tortownicę o średnicy 24 cm

Biszkopt:

* 1 jajko

* 1 żółtko

* 1/3 szklanki cukru

* 1/3 szklanki mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka herbaty matcha

* 1 opakowanie cukru z wanilią Bourbon Dr. Oetkera 

* 2 łyżki zimnej wody

Warstwa malinowa:

* 400 g mrożonych malin

* 1 galaretka malinowa

* 350 ml wrzątku

Masa serowa:

* 750 g niezbyt gęstego twarogu sernikowego z wiaderka

* 300 ml kremówki

* 4 łyżki cukru pudru (z lekką górką)

* 2 płaskie łyżeczki herbaty matcha

* 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii Bourbon z Madagaskaru Dr. Oetkera

* 5 łyżeczek żelatyny (z górką)

* 1/3 szklanki wrzątku + 4 łyżki płynnej kremówki



Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. 

Jajka łączmy z cukrem zwykłym oraz cukrem z wanilią i ubijamy na jasną, puszystą masę. Pod koniec ubijania dodajemy wodę oraz mąkę wymieszaną z matchą. Miksujemy na najwolniejszych obrotach miksera, tylko do chwili połączenia się składników. 

Ciasto przelewamy do tortownicy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy do suchego patyczka, ok. 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika tortownicę upuszczamy na podłogę z wysokości około 50 cm (dnem do podłogi), a następnie odstawiamy do wystygnięcia. 

Z wystudzonego biszkoptu zdejmujemy papier i ponownie umieszczamy go w tortownicy. 

Galaretkę rozpuszczamy we wrzątku i przelewamy ją do miski. Dodajemy zamrożone maliny i cały czas mieszając czekamy, aż galaretka zacznie tężeć (zamrożone maliny sprawią, że proces tężenia zacznie się po około minucie, może dwóch). Tężejącą galaretkę szybko wykładamy na biszkopt i wstawiamy do lodówki na około pół godziny. 

Żelatynę zalewamy wrzątkiem i mieszamy do chwili, aż całkowicie się rozpuści. Gdy żelatyna przestygnie dodajemy do niej zimną kremówkę (4 łyżki) i dokładnie mieszamy. Powinna być chłodna, ale wciąż płynna. 

Kremówkę ubijamy.

Ser łączymy z cukrem, ekstraktem z wanilii oraz matchą i miksujemy do chwili połączenia się składników.Do sera dodajemy w 3-4 partiach ubitą śmietanę i miksujemy na najwolniejszych obrotach. Kiedy składniki się połączą , cały czas miksując, wlewamy żelatynę. 

Masę serową wykładamy na galaretkę malinową i ponownie wstawiamy do lodówki, tym razem na całą noc. 

Przed podaniem wierzch sernika można udekorować bezami, czekoladowymi jajeczkami, malinami lub świeżymi kwiatami. 

Smacznego :)   



 




Opublikowano: 23 marca 2018
Kategoria: Na zimno
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (15)
judik1119
07.04.2018 15:06 odpowiedz
Te kolory! <3
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
29.03.2018 14:43 odpowiedz
To jest właśnie herbata matcha :)
Gość
Gość
29.03.2018 12:10 odpowiedz
Witam. Pani Kasiu co to za posypka na tym przepięknym serniku. Pozdrawiam.
Asia
Asia
28.03.2018 07:26 odpowiedz
Pięknie wygląda ciasto, pewnie jeszcze lepiej smakuje. Czy nie dałoby radę zastąpić matchę zielonym jęczmieniem w proszku?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
27.03.2018 08:18 odpowiedz
Maja, Zauberi, Anis - użyłam herbaty marki Moya Matcha. Odpowiedni odcień da wersja kulinarna, a jeszcze bardziej intensywny luksusowa. Najwygodniej jest mi zamawiać ją na Allegro. Anis - jest wyczuwalny lekki posmak herbaciany. Takie było założenie, by nie był to tylko kolor, ale i smak :)

Agnieszka - niestety szpinak się tu nie sprawdzi. I ja nie widzę żadnego innego zastępstwa dla matchy. I ze względu na kolor i na smak.

Karolina - jest to właśnie matcha.



Asia
Asia
24.03.2018 17:15 odpowiedz
Jakiego sera użyłaś? Trzeba zrobić zakupy przed świętami
Gosia
Gosia
23.03.2018 19:35 odpowiedz
Ja dzisiaj kupiłam matche w five o clock. Można kupić na wagę :)
Dorota
23.03.2018 15:40 odpowiedz
Sernik wygląda zjawiskowo! Połączenie zieleni i różu sprawia, że robi się i cieplej, i radośniej, przy szarudze za oknem.
Matchy używałam wielokrotnie. W Polsce nie udało mi się kupić w sklepach internetowych takiej, która barwiłaby na soczysty zielony kolor. Ta przywieziona w małych puszeczkach z Japonii była idealna. Niestety, już nie mam:)
Marta
Marta
23.03.2018 14:56 odpowiedz
Pani Kasiu ten sernik wygląda nieziemsko! W sumie jak wszystkie Pani wypieki :D Przepiękny kolor i świetne połączenie smaków. Koniecznie do wypróbowania. Wesołych Świąt!
Karolina
Karolina
23.03.2018 14:32 odpowiedz
Z czego jest zrobiona ta zielona posypka na gorze ciasta?
Zuza
23.03.2018 11:37 odpowiedz
intrygujący :) a na kolory się napatrzeć nie mogę :)
Agnieszka
Agnieszka
23.03.2018 10:33 odpowiedz
Kasiu a czym mogę zastąpić herbatę? Może szpinak? Szkoda mi kupować całego opakowania herbaty jak potrzeba tak niewiele...
zauberi
23.03.2018 10:29 odpowiedz
Kasiu gdzie kupujesz i jaką kupujesz herbatę matcha? :)
Anis
Anis
23.03.2018 09:30 odpowiedz
A gdzie można kupić tą herbatę? Sorry nie jestem znawcą herbat a sernik wyglada obłędnie. Mam nadzieje ze herbata jest nie wyczuwalna?
Maja
Maja
23.03.2018 09:04 odpowiedz
Przepiękne :D Podasz proszę nazwę lub link do tej herbaty? Czy ten kolor zawdzięcza tylko dodatku matchy? jestem zachwycona, bardzo bym chciala podać coś tak pięknego na wielkanony stół :D Pozdrawiam