12

Placki po węgiersku - przepis




Założę się, że ile gospodyń domowych, tyle przepisów na placki po węgiersku. Ale może mimo to znajdą się wśród Was chętni do wypróbowania mojego :)

Placki po węgiersku uwielbiam. Od zawsze. Nie przepadam za plackami solo, z cukrem, z solą, ze śmietaną, czy jak jada je mój mąż, z ketchupem. Ale placków po węgiersku po prostu nie potrafię sobie odmówić. 

Sam proces przygotowania jest raczej czasochłonny, dlatego gulasz przygotowuję sobie zawsze wieczorem dnia poprzedniego. Ja relaksuję się po całym dniu pracy, a mięso dochodzi sobie bez pośpiechu :) Poza tym uważam, że gulasz należy do tej grupy dań, które najlepiej smakują na drugi dzień. Jak bigos, gołąbki czy zupa pomidorowa :)

Połowa sukcesu tego dania to cienkie, chrupiące placki, a druga połowa to aromatyczny gulasz z miękkim, rozpływającym się w ustach mięsem. Moim zdaniem to jakiego mięsa użyjecie do gulaszu jest najistotniejsze. Jak dla mnie sprawdza się tu jedynie pręga wołowa, która pod wpływem długiego gotowania staje się miękka i bardzo delikatna, a jej włókna przyjemnie się rozchodzą. 

I oczywiście kropką nad i jest kleks gęstej, kwaśnej śmietany i spora porcja posiekanej natki. Dla mnie obowiązkowy dodatek do placków po węgiersku :)

Placki:

* ok. 1,2 kg mącznych ziemniaków (waga po obraniu)

* 1 jajko

* 1 cebula

* 2-3 łyżki mąki pszennej

* 2 spore szczypty majeranku

* sól i pieprz 

Gulasz:

* 1,2 kg pręgi wołowej

* 2 cebule

* 2 marchewki

* 1/2 korzenia pietruszki

* 1 duża czerwona papryka

* ok. 12 pieczarek

* 1 kopiasta łyżeczka słodkiej papryki

* 1 liśc laurowy

* 2 kulki ziela angielskiego

* 300 ml rosołu (jeśli nie macie to pomińcie)

* 4 łyżki oleju

* 4 łyżki kwaśnej śmietany

* 5 łyżek kremówki

* 2 płaskie łyżki mąki

* sól i pieprz do smaku

* olej

Dodatkowo:

* kwaśna śmietana

* drobno posiekana natka pietruszki

Gulasz

Mięso kroimy w kostkę, dokładnie osuszmy je ręcznikiem papierowym i obsmażamy na mocno rozgrzanym oleju przez około 10 minut. Następnie do mięsa dodajemy pokrojone w kostkę cebule oraz drobno posiekany czosnek i smażymy jeszcze kilka minut od czasu do czasu mieszając. Do obsmażonego mięsa wlewamy rosół oraz wodę, która nie tylko powinna całkowicie je przykryć, ale powinno jej być kilka centymetrów ponad stan mięsa, a także dodajemy liść laurowy oraz ziele angielskie. Garnek przykrywamy i gotujemy przez 1,5 godziny. Po tym czasie do mięsa dodajemy pokrojone warzywa (marchew, pietruszkę, paprykę oraz pieczarki), w zależności od potrzeb dolewamy 1 lub 2 szklanki wody, dodajemy 1,5 łyżeczki soli oraz pieprz i gotujemy kolejną godzinę (po około 45 minutach dodajemy paprykę w proszku, ponieważ zbyt długo gotowana nadaje potrawie gorzkiego posmaku). 

Mąkę łączymy ze 150 ml wody i dokładnie mieszamy. Następnie do mąki dodajemy obie śmietany, szczyptę soli i około 100 ml gorącego wywaru spod gulaszu. Mieszamy i wlewamy do garnka, cały czas mieszając. Od chwili kiedy sos się zagotuje pozostawiamy go na ogniu przez 3-4 minuty, a następnie zdejmujemy z palnika. W razie potrzeby dodajemy soli i pieprzu. 

Placki

Obrane ziemniaki ścieramy na średniej grubości oczkach tarki i odrobinę odciskamy je nad miską z wody. Po kilku minutach odlewamy delikatnie wodę z miski i jeśli na jej dnie osadziła się skrobia, dodajemy ją do ziemniaków. Cebulę na najdrobniejszych (uzyskamy coś na kształt musu z cebuli) i dodajemy ją do ziemniaków razem z jajkami, roztartym w palcach majerankiem, solą oraz pieprzem. W zależności od potrzeb dodajemy mąkę (Pamiętajcie jednak, że mąka sprawia iż placki są twarde i gumiaste. Jeśli traficie na naprawdę dobre, mączne ziemniaki i odpowiedni odciśniecie wodę może się okazać, że w ogóle nie będzie potrzeby dodawania mąki. I takie rozwiązanie jest najlepsze). 

Na rozgrzanym oleju smażymy na rumiano cienkie placki (zbyt grube nie będą chrupiące) i po zdjęciu z patelni od razu układamy je na ręczniku papierowym. 

Porcję placków serwujemy z gulaszem (nie polewajcie całych placków sosem, aby nie namokły), łyżką kwaśnej śmietany i sporą szczyptą posiekanej pietruszki. 

Smacznego :)


Opublikowano: 1 sierpnia 2015
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (12)
Lena
Lena
05.06.2017 15:50 odpowiedz
Nie wypowiadam sie pod przepisami ale korzystam z nich, zwlaszcza ten - placki po wegiersku - robie co jakis czas. W rozpisce skladnikow jest pominiety czosnek, ktory jest juz w pierwszej fazie gotowania ale to drobnostka. Dodaje wiecej papryk, bo wole aby ten smak byl bardziej wyczuwalny i robilam juz z roznego rodzaju miesa, tj wolowego i wieprzowego np. z poledwiczek wieprzowych, i czesciej do ziemniakow(tylko dlatego, ze mniej tluste niz placuszki) i zawsze wychodzi dobry! W sumie nasz ulubiony gulasz. ;)
Dziekuje i pozdrawiam autorke!
Ada1984
Ada1984
24.08.2015 21:02 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź- tak właśnie zrobię:-)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
24.08.2015 08:11 odpowiedz
Ada - moim zdaniem najlepsze jest pasteryzowanie w piekarniku. Do gorących słoików (ja trzymam je w piekarniku nagrzanym do 120 stopni przez około 30-40 minut) dodaj gorący sos lub mięso, mocno zakręć słoiki i ponownie wstaw do piekarnika nagrzanego do 120 stopni na ok. 40 minut.
Kiedyś jechaliśmy większą grupą do Grecji i wieźliśmy ze sobą (autokarem!) mnóstwo słoików z różnymi daniami, również mięsnymi :) Na pewno się nie zepsują :)
Ada1984
Ada1984
21.08.2015 23:40 odpowiedz
Kasiu,
Bardzo proszę Cię o pomoc. Niedługo wyjeżdzamy z rodziną na wakacje i chciałabym zabrać ze sobą domowe jedzenie- najlepiej z Twoich przepisów :-) (jedzie z nami maluch więc wolę podawać mu sprawdzone, domowe jedzonko). Czy masz jakiś sprawdzony przepis na wekowanie np. klopsików w sosie lub jakiegoś innego mięsa, może to być też zupełnie inne danie które nadaje się do pasteryzacji.

Pozdrawiam
Ada
shortty
14.08.2015 22:13 odpowiedz
Ja niekoniecznie przepadam za tym posiłkiem, ale za to mój tata uwielbia, a szczególnie jak mama zrobi: ). Pozdrawiam!
lukasz
10.08.2015 13:11 odpowiedz
uwielbiam placki, uwielbiam gulasz. więc danie idealne. choć ja akurat bym je podostrzył jakąś pastą ostrą węgierską z papryki lub choćby czuszką/chilli samym.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
10.08.2015 10:30 odpowiedz
Nikajaz - dziękuję :)
nikajaz
nikajaz
10.08.2015 08:21 odpowiedz
Kasiu, gratulacje :)
Andrzej
Andrzej
04.08.2015 15:32 odpowiedz
Jeść placki ziemniaczane z kechupem to barbarzyństwo! No chyba że keczup własnoręcznie zrobiony to jeszcze jestem w stanie zrozumieć.

W przepisie na placki zabrakło jednego istotnego składnika, czyli soku z cytryny. Niewiele osób ją dodaje, a warto. Proszę spróbować następnym razem wcisnąć sok z połówki cytryny...

Pozdrawiam.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
04.08.2015 13:09 odpowiedz
Cieszę się, że smakowały :)
Pozdrawiam :)
Alina K.
Alina K.
04.08.2015 12:43 odpowiedz
Robiłam placki z Twojego przepisu, wyszły rewelacyjnie, każdemu chciało się dokładki, bomba! Pozdrawiam :-)
thermoprzepisy
01.08.2015 16:35 odpowiedz
W Bieszczadach placki po węgiersku serwują zamiast placków ziemniaczanych fuczki:)