70

Piernik staropolski (piernik dojrzewający) - przepis




Do Świąt pozostało niewiele ponad 6 tygodni, więc najwyższa pora przygotować ciasto na staropolski piernik dojrzewający.      

Przepis, zarówno na ciasto jak i na sam piernik prezentowałam Wam w ubiegłym roku, a teraz w ramach przypomnienia, oba przepisy publikuję w jednym miejscu. 

Przypominam też, że na blogu znajdziecie przepis na domową, bardzo aromatyczną przyprawę do piernika. Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam TUTAJ

Ciasto na piernik (6-7 tygodni przed Świętami)                
  Składniki:
 
* 1,2 kg mąki     
* 2 szklanki cukru (ok 400 g)
* 1/2 litra miodu (ok 750-800g)
* 150 g masła
* 100 g smalcu (lub kolejne 100 g masła, jednak ja wolę dodać trochę smalcu)
* 3 duże jajka
* 1/2 szklanki zimnego mleka 
* przyprawa do piernika (3 pełne łyżki TEJ przyprawy lub 3 paczki kupnej)
* 3 łyżeczki sody

W garnku z grubym dnem podgrzewamy masło, smalec, miód i cukier do czasu aż składniki się połączą (ale nie pozwalamy im się zagotować), a następnie odstawiamy do wystygnięcia (od czasu do czasu mieszając, ponieważ na dnie będzie się zbierał cukier). Masa powinna mieć temperaturę pokojową.
Mąkę łączymy z przyprawą do piernika i sodą.
Schłodzoną masę cukrowo maślaną przelewamy do dużej miski i zaczynamy miksować na średniej prędkości obrotach dodając stopniowo jajka, a następnie po łyżce połowę mąki, później mleko i resztę mąki. Ciasto jest dość gęste i jeśli mikser będzie Wam odmawiał posłuszeństwa dodajcie jeszcze jedno jajko. Jak długo jesteście w stanie je miksować - nie róbcie tego.  
Gotowe ciasto przekładamy do kamionkowej lub szklanej miski, przykrywamy ściereczką i dość mocno obwiązujemy sznurkiem. Następnie miskę wkładamy do foliowej reklamówki którą zawiązujemy - ale dość lekko, by powietrze mogło dostawać się do ciasta. 
Ciasto wstawiamy na najniższą półkę lodówki i zapominamy o nim na 5 tygodni.
 
Piernik
7-10 dni przed Wigilią ciasto dzielimy na 3 części, podsypujemy mąką i wałkujemy na placki o grubości 1 cm (nie mniej!) i wielkości blachy z piekarnika (ja mam piekarnik o szerokości 50 cm). Blachę wykładamy papierem do pieczenia (jest to konieczność, ponieważ jeśli tego nie zrobicie, nie zdejmiecie ciasta które po prostu się do niej przyklei) i przekładamy na nią pierwszy placek. Ciasto dociskamy do boków lub obcinamy jego nadmiar ponieważ ważne jest, by każdy upieczony placek ciasta miał dokładnie taki sam kształt. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i pieczemy 15-20 minut. Po tym czasie ciasto będzie upieczone, ale bardzo miękkie, dlatego odstawiamy je na około 30 minut by trochę przestygło a następnie zdejmujemy delikatnie razem z papierem i odkładamy do całkowitego wystygnięcia. Tak samo postępujemy z pozostałymi dwiema częściami ciasta.
Kiedy wszystkie 3 placki są już upieczone i przestudzone, możemy zabrać się za przekładanie ich masą. 
 
Warstwa powideł:
 
* 3 słoiczki powideł śliwkowych (ok 900 g)
 
Warstwa orzechowa:
 
* 450 g mielonych orzechów włoskich
* 300 g masła
* 350 g cukru
* 5 łyżek kremówki (36%)
* 2 łyżki spirytusu
 
Powidła przekładamy do rondelka z grubym dnem i gotujemy do czasu aż zgęstnieją cały czas je mieszając (początkowo będą bardzo rzadkie) - w przeciwnym razie się przypalą. Ja gotowałam je około 10-12 minut na większym ogniu.
Powidła rozsmarowujemy na pierwszym placku i od razu przykrywamy go drugim, a na wierzchu kładziemy blachę z piekarnika, by pod wpływem ciężaru warstwy się połączyły. Przygotowujemy masę orzechową. 
W rondelku rozpuszczamy masło z cukrem i śmietanką, a następnie dodajemy do nich orzechy. Masę przelewamy do miski i wkładamy do lodówki by stężała (ja chłodziłam ją w lodówce około 3-4 godziny i dopiero po tym czasie była odpowiednio gęsta). Jeśli na zewnątrz jest chłodniej niż w Waszej lodówce, proponuję wystawić masę na balkon. 
Do zastygniętej masy dodajemy spirytus i energicznie mieszamy. Masę rozsmarowujemy długim i płaskim nożem na 2 placku i przykrywamy ją ostatnim, trzecim plackiem. Ponownie wierzch dociążamy blachą (możemy też położyć na niej kilka książek) i odstawiamy na około godzinę. Po tym czasie piernik kroimy na 3 długie pasy jednakowej szerokości, każdy z nich zawijamy osobo w ściereczkę i przewiązujemy nitką lub sznurkiem. Piernik przechowujemy do 24 grudnia w cepłym ale wilgotnym miejscu
W Wigilijny poranek piernik pokrywamy polewą czekoladową.
 
Polewa:
 
* 200 g gorzkiej czekolady
* 200 g mlecznej czekolady
* 10 pełnych łyżek masła
 
Połamaną czekoladę i masło umieszczamy w misce nad garnkiem z gotującą się wodą i pozostawiamy do rozpuszczenia od czasy do czasu mieszając. Kiedy polewa jest gładka i jednolita smarujemy nią wierzch i boki pierników. 
 

 

Opublikowano: 9 listopada 2013
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (70)
1  2
Karolina1990
Karolina1990
06.12.2019 14:23 odpowiedz
Czy można jakoś inaczej zabezpieczyć przed zepsuciem masę orzechowa? Czy to musi być tylko i wyłącznie spirytus?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
dzisiaj, 07:48 odpowiedz
Moim zdaniem spirytus. Niestety nie wiem w jaki sposób można by było inaczej ją zabezpieczyć.
Paulina
Paulina
20.10.2019 21:55 odpowiedz
Nastawiłam ciasto już dzisiaj, więc będzie długo leżakował. Ciekawa jestem, co z tego wyjdzie ????
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.12.2017 10:21 odpowiedz
Cieszę się, że przepis przypadł do gustu :)
Pozdrawiam i życzę smakowitych Świąt :)
Elżbieta
Elżbieta
11.12.2017 09:26 odpowiedz
Korzystam z tego (i żadnego innego!!!) przepisu od kilku lat. Kto żyw - czeka na ten piernik na święta. Serdeczności i pogodnych Świąt!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
10.12.2017 21:38 odpowiedz
Polewę najlepiej nałożyć przed samym jedzeniem. Jeśli piernik ma być jedzony już teraz to tak.
Karna
Karna
10.12.2017 21:35 odpowiedz
Czy można oblać piernik polewa, jeżeli jeszcze nie zrobił się do końca miękki?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
20.11.2017 08:16 odpowiedz
Jeśli powidła są bardzo gęste, to nie ma potrzeby ich odparowywać :)
Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)
Aneta
Aneta
18.11.2017 01:00 odpowiedz
Pani Kasiu mam pytanie o powidła w tym przepisie, Jeżeli mam powidła robione przez siebie i są bardzo gęste to czy też mam je gotować i spróbować je odparować. Boję się że prędzej się przypalą niż odparują.
Bardzo dziękuję za wszystkie przepisy i inspiracje, które wcielam w życie.
Pozdrawiam Aneta Kończyk
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
04.11.2017 22:41 odpowiedz
Proszę go przygotować wcześniej, około 3 grudnia. surowemu ciastu te 4 dni nie zrobią różnicy.
Karolina2402
Karolina2402
04.11.2017 21:10 odpowiedz
Nastawiłam piernik 2 listopada, chciałabym cześć podarować w prezencie ale najpóźniej byłoby to 11 grudnia i w związku z tym mam pytanie- czy mogę go przygotować je 7 grudnia, a 10 polać już polewa? Błagam o szybka odpowiedz bo inaczej muszę wymyślić coś innego
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
23.12.2016 17:03 odpowiedz
Oczywiście.
Gość
Gość
23.12.2016 16:16 odpowiedz
Witam mam pytanie . Czy piernik ten można delikatnie nasączyć jakimś ponczem ?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.12.2016 05:24 odpowiedz
Spirytus sprawia, że masa się nie psuje, ponieważ piernik nie stoi w lodówce.
kasia
kasia
16.12.2016 10:44 odpowiedz
Czy można pominąć spirytus w masie orzechowej?
Gość
Gość
22.11.2016 11:41 odpowiedz
bardzo dobry przepis
Gość
Gość
20.11.2016 20:29 odpowiedz
placki piekę podobnie cztery sztuki ,przekładam na drugi dzień, zagotowuję dwa litry powideł śliwkowych wyłączam i dodaję 2 czekolady Wedla gorzkie i 2 deserowe ,mieszam do rozpuszczenia czekolad i wystudzoną przekładam placki przyciskam rękoma i polewam czekoladową polewą z czekolad
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.11.2016 09:26 odpowiedz
Obawiam się, że bez cukru może być mało słodki. Można go zastąpić cukrem trzcinowym nierafinowanym lub cukrem palmowym. Myślę, że i ksylitol się nada, a kalorii ma jeszcze mniej. Przy zwiększeniu ilości miodu obawiałabym się o jego konsystencję.
Ewa
Ewa
15.11.2016 22:52 odpowiedz
Czy ten cukier jest konieczny? Wolałabym pozostać przy samym modzie, jeśli to możliwe.
Zuzka
Zuzka
13.11.2016 09:41 odpowiedz
Piernik z tego przepisu rewelacyjny. .. robiłam w zeszłym roku i wszyscy zachwyceni... w tym roku wstawiam ciut wcześniej żeby postal równe 5 tygodni :)
Gość
Gość
21.12.2015 20:51 odpowiedz
Dzisiaj sprobowalam piernika, za ktorego sie zabralam 5 tyg.wczesniej.Tydzien temu przelozylam powidlem i masa.Jest oblednie dobry!!!Czasochlonny, ale wart zachodu.Polecam.Trzymalam sie idealnie przepisu i sie udalo!Dziekuje za przepis.
Gość
Gość
17.12.2015 00:16 odpowiedz
Witam, właśnie zapakowalam pokrojony juz pierniczek w ściereczki. Aaaale pachnie :)Gdzie go przechowywać? Czy na pewno w ciepłym miejscu? Nie stanie się nic z dżemem i kremem(czy się nie zepsuje)?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
08.12.2015 23:18 odpowiedz
Tak, ono troszkę rośnie :) To zupełnie normalne i proszę się tym nie przejmować :)
jolus36
jolus36
08.12.2015 12:52 odpowiedz
mam pytanie 2 tygodnie temu zrobilam to ciaso i ono mi rosnie czy to niomalne ze tak sie robi Pozdrawiam Jola :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
16.11.2015 23:14 odpowiedz
Spokojnie, zostaw takie ciasto jakie jest. Jeśli trzymałaś się proporcji z przepisu, po upieczeniu będzie ok :)
Maja Mróz
Maja Mróz
16.11.2015 15:55 odpowiedz
Kasiu, ratuj!

Połasiłam się na miód, dodałam go wagowo 800 g i okazało się, że po zrobieniu całości ciasto piernikowe jest za słodkie... Co zrobić? Dodać mąki, kakao, zostawić z nadzieją że po upieczeniu ta słodycz się zmniejszy?

Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
15.11.2015 11:24 odpowiedz
Tak, dokładnie. Najlepiej firmy Kotanyi.
Marcin
Marcin
14.11.2015 23:27 odpowiedz
Przyprawa do piernika to 60gram ? Te 3 paczki ?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
12.11.2015 23:04 odpowiedz
Ja trzymam je na szafie przy oknie. Tam ma chłodno.
mantis
mantis
12.11.2015 10:03 odpowiedz
A gdzie najlepiej przechowywać ciasto już po całkowitym zrobieniu?
Gość
Gość
07.11.2015 11:33 odpowiedz
wlasnie wsadzilam ciasto do lodowki, ciekawa bardzo jestem jak mi wyjdzie za 5 tygodni, zamierzam go skonczyc 13 grudnia, zobaczymy!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
20.12.2014 08:48 odpowiedz
Bez termoobiegu
Gość
Gość
20.12.2014 08:35 odpowiedz
witam pomóżcie pieczemy z termoobiegiem czy bez Mona
Monika
Monika
29.11.2014 11:30 odpowiedz
Witam,
Czy jak dzisiaj nastawie ciasto to nie będzie za późno? Jeżeli tak to kiedy je upiec? I co jak wyjdzie twarde?
Proszę o szybka odpowiedz.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
16.11.2014 13:15 odpowiedz
Lepiej by było, żeby się rozpuścił.
Gość
Gość
16.11.2014 12:26 odpowiedz
Witam,
Czy podczas podgrzewania cukier powinien się całkowicie rozpuścić?
magma
09.11.2014 22:57 odpowiedz
wygląda obłędnie:)
lesio67
lesio67
12.01.2014 10:06 odpowiedz
Robiłam na święta wg tego przepisu ,super- bardzo nam smakował
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.01.2014 12:48 odpowiedz
Těší mě :) Děkuji za Váš komentář a pozdravem!
blanulka
01.01.2014 11:48 odpowiedz
Vážená slečno! Chci vám poděkovat za váš recept na perník který jsem pekla na vánoce poprvé , protože u nás v Čechách není tradice péct překládaný perník ale malé zdobené perníčky. Vybrala jsem si váš recept na internetu a je vynikající -měkoučký- aromatický a povidla a ořechy mu dodávají fantastickou chuť. Taková mladá žena a už se můžete chlubit kuchařským uměním , gratuluji!!!Můj muž je Polák a tak se snažím připravit mu vánoce jako by byl doma v Polsku . Děkuji Blanulk
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
28.12.2013 17:45 odpowiedz
Miło mi, że smakował :)

Pozdrawiam :)
malenka
malenka
28.12.2013 17:34 odpowiedz
Witam. Pierwszy raz robiłam piernik który tak długo dojrzewa i muszę powiedzieć że lepszego w życiu nie jadłam.Znajomi i rodzina byli zachwyceni.Teraz już zawsze będę go piekła.Dziękuję bardzo za przepis i pozdrawiam :-)
Ada1984
Ada1984
21.12.2013 21:22 odpowiedz
Nie jest taki kruchy jak pierniki zaraz po upieczeniu, wygląda jakby nie potrzebował już leżakowania po upieczeniu:-)Teraz już na gotowo stwierdzam że jest pyszny i nie dotrwa do Świat!! Musiałam go spróbować już teraz:-)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
21.12.2013 14:38 odpowiedz
Ada a jak teraz, po kilku godzinach? Na początku są bardzo miękkie, z czasem twardnieją. Muszą wystygnąć.

Jak chodzi o małe bąbelki z powietrzem i pomarszczenie, to jest to absolutnie normalne i nie wpływa na jakość ciasta :)
Ada1984
Ada1984
21.12.2013 10:13 odpowiedz
Kasiu, piekę właśnie blaty piernika i... jestem pełna obaw. One wyglądają jakby były nie upieczone pomimo tego że piekłam je 20 min każdy. Na środku zrobiły mi się takie baloniki jakby z powietrzem a po wyjęciu z pieca na środku zostało takie pomarszczona powierzchnia. Czy tak może być?
jolantaszyndlarewicz
17.12.2013 13:38 odpowiedz
Kasiu moje ciasto też urosło, nawet dość sporo, zrobił się taki grzybek (w kształcie oczywiście,), bo próbowało z naczynia wyjść:). Własnie pieke drugi placek, a po południu będe przekladac:). Pozdrawiam
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
05.12.2013 21:50 odpowiedz
Myślę, że to nie problem :)
Gość
Gość
05.12.2013 09:50 odpowiedz
Około 3 cm
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
04.12.2013 20:55 odpowiedz
A jak dużo urosło?
Gość
Gość
04.12.2013 20:52 odpowiedz
Witam czy ciasto, które stoi w lodówce 2,5 tygodnia ma troszeczkę urosnąć? Czy coś źle zrobiłam?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
04.12.2013 09:22 odpowiedz
Po upieczeniu jest suchy. Kruszeje z czasem. Nie należy jednak do wilgotnych pierników.

Jeśli piernik ma być wilgotny, polecam ten gotowaniecieszy.blox.pl/2012/01/Lepki-piernik-z-powidlami-i-czekolada.html
1  2