4

Pasztet z zielonej soczewicy z kurkami i orzechami




Nie często zdarza mi się przygotowywać wegetariańskie pasztety, ale połączenie soczewicy z kurkami, orzechami, winem i ziołami wydało mi się wyjątkowo interesujące. I nie myliłam się. Pasztet jest bardzo smaczny, a przy tym nieoczywisty i niebanalny. Ze względu na grzyby i orzechy ma też mocno jesienny charakter, więc świetnie wpisuje się w październikowy klimat. 

Poza sezonem na kurki możecie użyć pieczarek, a w okresie świątecznym dodać do niego suszonych grzybów. 

Składniki:

* 250 g suchej, zielonej soczewicy

* 2 marchewki

* 250 g kurek

* 1 duża cebula

* 100 g orzechów włoskich

* 1 duży pęczek natki pietruszki

* 100 ml białego, wytrawnego wina

* 3 jajka

* 1 łyżka bułki tartej

* 1 łyżeczka majeranku

* 2 łyżki masła

* sól i pieprz do smaku

Soczewicę gotujemy w osolonej wodzie do momentu, aż będzie zacznie się rozpadac (u mnie nastąpiło to w momencie, kiedy cała woda odparowała), odcedzamy i rozgniatamy łyżką. 

Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na maśle razem ze startą na grubych oczkach marchewką. Do cebuli z marchewką dodajemy oczyszczone i pokrojone kurki i chwilę smażymy. Następnie do grzybów dodajemy wino i dusimy do momentu, aż całkowicie odparuje. Garnek zdejmujemy z ognia, dodajemy do niego posiekaną natkę, majeranek, orzechy, ugotowaną soczewicę, bułkę tartą, jajka oraz sól i pieprz do smaku. Masę dokładnie mieszamy i przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o wymiarach 10x25 cm. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 40 minut. 

Po upieczeniu pasztet odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. 

Smacznego :)



Inspiracja


Opublikowano: 1 października 2014
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (4)
Gość
Gość
01.11.2014 20:52 odpowiedz
a co z tą marchewką?
Mirek334
09.10.2014 23:03 odpowiedz
Pięknie to wygląda, chciałbym żeby moja żona też tak potrafiła robić takie dania :)
Mała
03.10.2014 11:46 odpowiedz
Super pasztecik :)
Ciążowe Zachcianki
03.10.2014 08:48 odpowiedz
Pasztet z soczewicy lubię i często robię. Ale wersji z kurkami jeszcze nie próbowałam:)