16

Papryka faszerowana po grecku


Od trzech lat nie byłam w Grecji. Biorąc pod uwagę, że w poprzednich latach nie wyobrażałam sobie wakacji bez Magicznej Hellady brakuje mi jej coraz bardziej. Mąż też już odczuwa tą tęsknotę i zarzeka się, że następne wakacje z pewnością w Grecji (po za długiej jego zdaniem przerwie:) ). Ja póki co nie protestuję, ale pewnie zmieni zdanie jak tylko w naszej skrzynce zawitają katalogo na Lato 2010 :) Póki co umilam mu czas i pomagam podtrzymywać nasze niepowtarzalne wspomnienia. A i sama cieszę się jak dziecko, kiedy mogę przygotować coś greckiego. Biało niebieski obrus obowiązkowy. I dzbanek wina gronowego.

Składniki:

  • 2 papryki czerwone
  • 2 papryki zielone
  • 2 papryki pomarańczowe
  • 3 woreczki ryżu
  • 2 piersi z kurczaka (zmielone)
  • 200 g fety
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 duży ząbek czosnku
  • ok. 10 liści bazylii
  • ok. 20 listków oregano
Papryki rozcinamy i czyścimy. Ryż gotulemy w osolonej wodzie (nie rozgotowujemy go, powinien być sypki). Zmielone piersi smażymy na oliwie, dodajemy bazylię i oregano, rozgnieciony ząbek czosnku, sól i pieprz. Mięso z przyprawami łączymy z ryżem i dodajemy brobno pokruszoną fetę. Nadziewamy papryki i ustawiamy w naczyniu żaroodpornym. Podlewamy ok. szklanką wody i pieczemy w temperaturze 220 stopni w sumie ok. 1,5 godziny z czego pierwszą godzinę pod przykryciem. Dobrze wybrać paprykę o cienkich ściankach, aby nie była twarda i płaską, żeby nie wywracała się w naczyniu.

Pycha !



 




Opublikowano: 2 października 2009
Kategoria: Ryż
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (16)
olciaky
19.10.2009 17:36 odpowiedz
Paprykę faszerowaną i Ja dzisiaj mam,ale no właśnie..
mam co do niej pewne zastrzeżenia:)
Chyba powinnam wziąć Twój przepis,brzmi zachęcająco.
Na pewno kiedyś wypróbuję:)
Pozdrawiam.
Egretta
Egretta
13.10.2009 09:21 odpowiedz
Jeśli ma sie to tak długo zapiekać, nie ma potrzeby wczesniej podsmażać mięsa, nadzienie będzie wówczas znacznie smaczniejsze, tak jak w przypadku gołąbków.
atina_bc
04.10.2009 08:15 odpowiedz
Bosko wyszły Ci te zdjęcia! bardzo mi sie podobają a i całe danie bardzo smacznie się zapowiada:)
fellunia
04.10.2009 00:18 odpowiedz
Przecudne zdjęcia, aż chce się sięgnąć po taką papryczkę, może być ta żółta :) A gdzie ten obrus i dzbanek?
Trzymajcie się!
iis111
03.10.2009 20:24 odpowiedz
Kasiu ja dzisiaj kupilam 6 papryk ktore planuje nadziac. Ja jednak robie to danie troche inaczej. Dodaje mieso mielone zamiast piersi kurczaka i z reguly nie dodaje fety.
kabamaiga
03.10.2009 16:07 odpowiedz
Kasiu cudowne zdjęcia a papryczki pewnie przepyszne. Ja też mam już przygotowane papryczki nadziewane, ale moje ze szpinakiem
majazteca
03.10.2009 12:45 odpowiedz
A ja w Grecji jeszcze nie bylam :( Zazdroszcze Wam tych wyjazdow. I takiej pysznej faszerowanej papryki tez :) Zdjecia sliczne jak zawsze :)
ewena
03.10.2009 11:00 odpowiedz
Ależ apetycznie wyglądają te papryczki!...:)
monikucha
03.10.2009 10:20 odpowiedz
Nie wiadomo co tu robić, jeśc czy oglądać? suoer :)
edysia79
03.10.2009 09:25 odpowiedz
Piękne kolorowe danie. Gdybyś postawiła przede mną takie cuda, na pewno bym się nie oparła i je z wielkim apetytem pożarła :))
aga-aa
03.10.2009 08:40 odpowiedz
wiesz, nie lubie pieczonej papryki, ale te zdjęcia wyszły ci tak cudnie, że aż mi ślinka poleciała ;)
monika.l_nagrabinie
02.10.2009 23:29 odpowiedz
Faszerowane warzywa to jedno z moich ulubionych dań. Szczególnie lubię paprykę. Twoja wygląda przepysznie.
Przepiękne zdjęcia Kasiu :)
Miłego weekendu.
M.
wegetarinka
02.10.2009 23:20 odpowiedz
Cześć Kasiu, fajnie, że wróciłaś :) z pięknymi fotkami, tego kuraka wcale nie widzę ;)
cuda.wianki
02.10.2009 22:23 odpowiedz
choc nie lubie papryki faszerowanej, to te zdjecia do mnie przemawiaja tak, ze zjadlabym ja w oka mgnieniu! pozdrawiam Cie serdecznie!
nobleva
02.10.2009 22:11 odpowiedz
Byłam w Grecji tylko raz w życiu, w dodatku 10 lat temu, wspominam jednak ten wyjazd jako jedną wielką przygodę kulinarną, smak Grecji czuję do dzisiaj, dzięki za odświeżenie wspomnień :)
malgorzata.dz
02.10.2009 22:05 odpowiedz
jakież piękne i kolorowe pyszności. :) Przysiądę w kąciku i skubnę cichaczem troszeczkę. :)
A biało - niebieski obrus tak bardzo mi się marzy, ale nie miałam szczęścia kupić. :(