74

Mazurek kawowo malinowy. Idealny.




W piątek zepsuła mi się zmywarka. Świetnie, pomyślałam, zostanę na Święta ze stertą naczyń. A kto kiedykolwiek zastał mnie w kuchni podczas gotowania wie, że potrafię nabrudzić. Oj potrafię.

W całej tej sytuacji czuwała nade mną chyba jakaś opatrzność, która postanowiła zadbać o moje małżeństwo (bo o ile ja uważam, że mycie naczyń to zdecydowanie zajęcie dla mężczyzny, tak już Grzegorz niekoniecznie podziela moje poglądy) i dzień później żywot swój zakończył piekarnik. Skoro nie masz w czym myć, to i piec nie będziesz. 

Ja rozumiem, że nieszczęścia chodzą parami. Ale dlaczego w takim właśnie duecie i dlaczego przed Świętami?

Ostatnią rzeczą jaką zdążyłam jeszcze upiec był jeden z dwóch przygotowanych dzień wcześniej spodów pod mazurki. Pierwszy z nich miał być mazurkiem pomarańczowo migdałowym, a drugi kawowo malinowym. Po chwili wahania postawiłam na ten drugi. I muszę przyznać, że lepiej wybrać nie mogłam. To najlepszy mazurek jaki do tej pory upiekłam i najlepszy, jaki kiedykolwiek jadłam. Idealnie kruche ciasto, warstwa malin i delikatny, idealnie komponujący się z nimi mus kawowy na bazie białej czekolady. Poezja. I smak nie do opisania.

Nie jestem miłośniczką tradycyjnych, lepkich i przesłodzonych mazurków i nie wiem, czy kiedykolwiek się do nich przekonam. Ale ten, z pewnością wpisze się na stałe w nasze wielkanocne menu bo dla mnie, jest po prostu idealny. 

Kruchy spód:

* 250 g mąki pszennej

* 150 g zimnego masła

* 50 g cukru pudru

* 1 żółtko

* 2 łyżki zimnej wody

Warstwa malinowa:

* 500 g gęstej, dobrej jakości konfitury malinowej

Mus kawowy:

* 150 ml śmietanki kremówki (najlepiej 36%)

* 200 g dobrej jakości białej czekolady

* 2 łyżki miałkiej kawy rozpuszczalnej (najlepiej typu "delikatna")

* 1 pełna łyżka masła (ok. 2 płaskie)

Masło ścieramy do mąki wymieszanej z cukrem na grubych oczkach tarki a następnie dodajemy żółtko oraz wodę i zagniatamy gładkie ciasto. (Osobiście do przygotowania ciasta kruchego używam malaksera, nie trzeba wówczas męczyć się z zagniataniem). 

Miękkie ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy i wykładamy nim formę na tartę o średnicy 25 cm (również lekko podsypaną mąką). Nie przejmujcie się, jeśli ciasto podczas przekładania na formę rozerwie się. Jest ono bardzo plastyczne i bez problemu można nim wylepić foremkę. 

Formę z ciastem wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny (u mnie stało w lodówce całą noc) a następnie wstawiamy ją do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 20 minut. Ciasto powinno być rumiane, ale niezbyt mocno spieczone. Upieczone ciasto odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. 

Konfiturę przekładamy do małego rondelka i gotujemy cały czas mieszając przez około 7 minut. Po zdjęciu z ognia odstawiamy ją na około 10-15 minut (od czasu do czasu mieszając) i wciąż ciepłą, płynną konfiturę przelewamy na wystudzone ciasto i odstawiamy do całkowitego wystudzenia i zastygnięcia. 

Śmietankę oraz masło umieszczamy w rondelku i podgrzewamy do chwili aż masło się rozpuści a śmietanka będzie mocno podgrzana (ale nie powinna się zagotować). Do gorącej śmietanki wsypujemy kawę i energicznie mieszamy rózgą aby wszystkie grudki się rozpuściły a następnie dodajemy połamaną czekoladę i nadal mieszamy do czasu aż się rozpuści. Gładką, jednolitą masę wylewamy na zastygniętą konfiturę. 

Kiedy masa kawowa wystygnie, mazurka wkładamy do lodówki na 2-3 godziny, a następnie dekorujemy według własnego uznania. Mazurek ponownie umieszczamy w lodówce i chłodzimy cała noc.

Smacznego :) 




Opublikowano: 31 marca 2015
Kategoria: Wielkanoc, Mazurki, Kruche
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (74)
1  2
Asia
Asia
31.03.2018 21:41 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj mazurek, smak jest bardzo dobry, ale masa kawowa po spędzeniu nocy w lodówce się nie zsiadla jest rzadka co może być przyczyną? Pozdrawiam
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
30.03.2018 14:22 odpowiedz
Najlepszy znany mi sposób, to oprószenie ciasta mąką (już po wylepieniu nim formy), wyłożenie spodu i boków folią aluminiową i wysypanie na nią obciążenia. U mnie sprawdza się kilogram grochu. Oczywiście po upieczeniu groch można wystudzić i używać do kolejnych tart. Tylko po zdjęciu folii z grochem ciasto trzeba jeszcze chwilę dopiekać (ok. 5 min) aby się zarumieniło.
Elka
Elka
30.03.2018 11:36 odpowiedz
Co trzeba zrobić zeby w trakcie pieczenia boki ciasta w formie nie kurczyły się do wysokości uniemożliwiającej wypełnienie konfiturą i ganaszem?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
13.04.2017 21:15 odpowiedz
Cieszę się, że smakuje :)
Wszystkiego dobrego!
ogonka11
ogonka11
13.04.2017 20:35 odpowiedz
Piekę dwa i zobaczymy jeden w silikonowej a drugi w metalowej zawsze któryś wyjdzie .
A dodam że są obłędnie pyszne więc jak oba wyjdą będę szczęśliwa.Dzięki tobie moje wypieki świąteczne są wychwalane i pierwsze znikają ze stołu. Dziwię się tylko dlaczego nie otworzysz cukierenki .Pomyśl nad tym zbijesz fortunę.Życzę powodzenia
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
13.04.2017 19:44 odpowiedz
Widzę kilka opcji :)
- Twoja blaszka jest już wysłużona i dlatego ciasto przykleja się do niej (dla mnie opcja najbardziej prawdopodobna)
- blaszka nie ma powłoki nieprzywierającej (lub już się starła)
- smarujesz boki formy masłem - wówczas przyklejenie ciasta gwarantowane

Jeśli to żaden z powyższych punktów to wyjścia są dwa :)
- oprószać obficie formę mąką i dodatkowo oprószyć ciasto, a dokładniej stronę, która się z nią styka
-zakupić formę z wyjmowanym dnem (mam taką od kilku lat i sprawdza się naprawdę świetnie)
ogonka11
ogonka11
13.04.2017 16:27 odpowiedz
Kasiu pomocy już od 2 lat piekę mazurek kawowo - malinowy i nie mam pojęcia jak wyjąć go z formy aby położyć na paterę inaczej by się prezentował na stole ( jak w metalowej formie).Dodam że mam blaszkę z karbowanymi boczkami
M
M
12.04.2017 11:19 odpowiedz
Pani Kasiu, jak długo można trzymać w lodówce taki mazurek?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.04.2017 23:22 odpowiedz
Ania - owszem

Aga - dżem jest dość rzadki i ma niewiele owoców, więc obawiam się, że średnio się nada. Ewentualnie po podgrzaniu trzeba by go było zagęścić żelatyną (rozpuszczoną wcześniej we wrzątku). Ja mogę dać gwarancję, że wyjdzie z konfiturą. Z dżemem można próbować na swoją odpowiedzialność.
Aga
Aga
11.04.2017 22:03 odpowiedz
Witam. Czy zamiast konfitury można użyć dżemu malinowego .Jeśli tak to czy trzeba go też podgrzewać i zagę
szczać ? Pozdrawiam
ania
ania
11.04.2017 16:22 odpowiedz
a czy moze byc konfitura z czarnej porzeczki
wedelka
11.04.2017 10:39 odpowiedz
Kasiu, dziękuję za przepis. Mazurek wyszedł przepyszny :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
04.04.2017 11:47 odpowiedz
Teoretycznie tak, ale zdecydowanie lepiej spisze się konfitura :)
Ola
Ola
02.04.2017 17:06 odpowiedz
Witam, czy zamiast konfitury można by było mrożone maliny w galatetce?
Gość
Gość
05.05.2016 19:50 odpowiedz
mazurek bardzo dobry, wyglada identycznie jak na zdjecu...
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
26.03.2016 11:23 odpowiedz
Może ciasto było za mało schłodzone?
Na przyszłość można też wyłożyć ciasto papierem i dociążyć fasolą lub grochem. Wówczas boki nie opadną.
Wesołych Świąt :)
Gość
Gość
26.03.2016 11:02 odpowiedz
Kasiu, ten Twój mazurek jest taki śliczny, a mi coś brzegi się obkurczyły. Może źle formę wyłożyłam ciastem? Teraz malinki gęstnieją. Ale mazurek śliwkowy - pycha! Skubnęłam kawałek, nie mogłam sie doczekać. Pozdrawiam i życzę miłych Świąt! Paulina
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
17.03.2016 23:04 odpowiedz
Obawiam się, że zastąpienie malin budyniem nie jest dobrym rozwiązaniem.
Proponuję przetrzeć maliny przez gęste sito i nie rezygnować z ich dodatku :)
Ann
Ann
16.03.2016 17:06 odpowiedz
Czy konfiturę mogę zastąpić gęstym budyniem malinowym? Będzie pasowało smakowo i konsystencją? Nie znoszę pesteczek z malin.
ilenia
15.03.2016 20:26 odpowiedz
Bardzo smaczny! Następna próba z kawą zbożową :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
13.03.2016 15:50 odpowiedz
Chodzi o zamianę białej na gorzką?
W zasadzie można, ale uważam że biała bardziej tu pasuje.
Gosia
Gosia
13.03.2016 15:25 odpowiedz
Czy można zamiast niskiej czekolady dać gorzka ?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
11.03.2016 22:36 odpowiedz
Myślę, że można ją zamienić.
ilenia
11.03.2016 14:52 odpowiedz
Co sądzisz o zamianie kawy zwykłej na kawę inkę?
Edyta
Edyta
07.03.2016 08:23 odpowiedz
Ten mazurek robiłam na zeszłoroczne święta i wyszedł obłędny. Smaki idealnie do siebie pasowały, rozpływał się w ustach.
Ana
Ana
09.04.2015 13:24 odpowiedz
Mega pyszne ciasto.
julka
julka
07.04.2015 12:11 odpowiedz
Faktycznie idealny, wszystkim smakował, a jeszcze lepszy, bo smak zrobił się bardziej kawowy, następnego dnia, pycha
Kawowa Lady
07.04.2015 11:32 odpowiedz
Mazurki to moje ulubione świąteczne ciasto :) Twój też wygląda pysznie!
Grazkas
Grazkas
06.04.2015 12:42 odpowiedz
Mazurek super. Do kremu dodałam co prawda czekoladę mleczną ale smak super.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.04.2015 10:45 odpowiedz
Niestety obawiam się, że przy jednej tabliczce czekolady masa się nie zetnie i będzie wypływała przy krojeniu.
A mazurki mają być słodkie ;)
beata
beata
06.04.2015 10:35 odpowiedz
całość super! w smaku fantastyczny, o ile lubicie tak jak my kawę:) pomysł na krem fajowy, ale mam pyt. czy konsystencja kremu duzo się zmieni jesli nie dałabym następnym razem dwóch calych tabliczek czekolady, ale jedną. wolę trochę mnie słodkie wypieki
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.04.2015 09:12 odpowiedz
Ja nie smaruję niczym formy, tylko lekko podsypuję mąką.
I uważam, że zdecydowanie lepszy jest tu kruchy spód, ale oczywiście ten z herbatników też się nada. Proszę go podpiec przez 10-15 minut.
Daria
Daria
04.04.2015 11:34 odpowiedz
Kasienko, wyglada oblednie!!!! Wiem,ze pewnie nie wychodzisz z kuchni, ale moze zdazysz mi odpowiedziec na dwa pytanka: czy forme smarujemy tluszczem lub wykladamy papierem (mam ceramiczna) , i czy mozna uzyc spodu z herbatnikow? Jesli tak to czy trzeba podpiec go wczesniej? Pozdrawiam kochana i Wesolych Swiat:) Bede baaaardz wdzieczna za odpowiedz.
kasia
kasia
03.04.2015 06:38 odpowiedz
Mi też ciasta zostało odrobinę wykroiłam z tego 4 zajączki będą ozdobą mazurka ;)
Gość
Gość
02.04.2015 18:56 odpowiedz
Ciasta wysxlo sporo za duzo, a wylozylam forme 30cm i jeszcze mi zostalo;(
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
02.04.2015 14:22 odpowiedz
Myślę, że można zastąpić maliny porzeczkami, chociaż maliny fantastycznie pasują do kawy :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
02.04.2015 14:21 odpowiedz
Tak, całkiem płynna. Ona zastygnie w lodówce po kilku/kilkunastu godzinach.
mamatwins
02.04.2015 11:21 odpowiedz
Witam
mam pytanie, czy ta masa kawowo czekoladowa powinna byc rzadka. Bo moja taka jest. Czy ona zgestnieje czy taka rzadką wylac na ciasto?
Pozdrawiam
nikajaz
nikajaz
02.04.2015 09:45 odpowiedz
Kasiu
jak myślisz czy w przypadku zastąpienia malin czarna porzeczka nadal będzie ok czy będzie zbyt kwaśno?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.04.2015 20:28 odpowiedz
Z wyjmowanym. Ale mazurek dobrze się kroi i da się wyjąc go w kawałkach z formy.
Gość
Gość
01.04.2015 20:12 odpowiedz
Wypiek jak zwykle piękny i nienaganny! Piekła Pani mazurka w formie do tarty z wyjmowanym dnem czy zwykłej? Zastanawiam się, czy przy wykładaniu z formy ciasto nie popęka...Pozdrawiam!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.04.2015 17:46 odpowiedz
To są czekoladowe jajeczka Milki, dostępne teraz chyba w większości dużych sklepów (jakiś czas temu były nawet w Rossmanie). One w opakowaniu są w 4 kolorach, ale ja z 2 paczek wybrałam same białe.
4iwonka.m
01.04.2015 17:12 odpowiedz
Kasiu gdzie kupiłaś te jajeczka do dekoracji?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.04.2015 15:29 odpowiedz
Możesz pominąć kawę i zrobić białą masę (z samej białej czekolady) lub zastąpić białą czekoladę czekoladą mleczną. Taka wersja będzie o wiele lepsza niż z kajmakiem :)
ww
ww
01.04.2015 15:24 odpowiedz
Kasiu, jak myślisz, czy kajmak zamiast masy kawowej będzie ok? moja mama nie przepada za kawowymi ciastami, stąd taki pomysł
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.04.2015 14:33 odpowiedz
Wiem, że byłoby to ułatwienie, niestety nie ma takiej możliwości. Przykro mi.
julka
julka
01.04.2015 14:26 odpowiedz
Mam pytanie, ponieważ bardzo często korzystam z Pani przepisów, które są obłedne, czy jest możliwość utworzenia funkcji drukuj, ponieważ musze wszytsko kopiować i przeklejać, oczyscie jeżeli nie to przeprszam za kłopot
gin86
01.04.2015 12:00 odpowiedz
O mniam, to mi się podoba :)
Ja całe życie przetrwałam bez zmywarki... Da się :)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
31.03.2015 23:12 odpowiedz
Maxi - spód przygotowujemy tak jak na mazurek kawowo malinowy.

Około 1,2-1,4 kg pomarańczy (waga po obraniu) blendujemy, przekładamy do garnka, dodajemy ok. 2/3 - 3/4 szklanki cukru i gotujemy do chwili aż powstanie marmolada (ok. 40 minut). Zwłaszcza pod koniec gotowania marmoladę trzeba dość często mieszać. Do gotowej marmolady dodajemy 100 g płatków migdałowych i taką masę wykładamy na ciasto. Wierzch dekorujemy blanszowanymi migdałami i plasterkami pomarańczy. Chłodzimy w lodówce.
maxi
maxi
31.03.2015 22:51 odpowiedz
Piękny i zapewne pyszny, a czy mogłabyś podać przepis na ten drugi pomarańczowo-migdałowy,bo mój syn nie lubi nic co kawowe to mu zrobię pomarańczowy a dla mnie będzie kawowy.
1  2