14

Malinowa pianka na biszkopcie



Po wczorajszym przepisie na lekki, wakacyjny obiad pora na idealny, letni deser. 
Może nie jakoś wyjątkowo spektakularny, ale gwarantuję Wam, że na jednej blaszce się nie skończy :) 

Jest szybkie w przygotowaniu, ponieważ po włożeniu do lodówki spokojnie możecie kroić je już po 2 godzinach. Oczywiście chwilę zajmuje studzenie galaretki, ale tu sprzedam Wam mój patent ;)
Jeśli zależy Wam na czasie - zalejcie galaretki 250 ml wrzątku, a kiedy się rozpuści, dodajcie szklankę lodu. Oczywiście jeszcze szybciej będzie, jeśli przygotujecie je na biszkoptach, ale moim zdaniem ciasto traci wówczas trochę na lekkości, ponieważ kupne biszkopty nie są tak delikatne jak ten upieczony w domu. 

I proste, bo nie wyobrażam sobie, żeby mogło się komuś nie udać :) 

Orzeźwiające, dzięki dużej ilości malin. I nawet jeśli Wasze maliny będą lekko kwaskowe nie przejmujcie się - będą się fajnie komponować ze słodką pianką. 

Lekkie, co mam nadzieję, oddają zdjęcia :) I tak delikatne, że rozpływa się w ustach. Jestem pewna, że lżejszego ciasta jeszcze nie jedliście :) 

No i tanie, bo koszt przygotowania całej blaszki to około 15 zł. Dlatego warto przygotować je teraz, kiedy trwa sezon na maliny i można kupić je za kilka złotych. 

 

Składniki na formę o wymiarach 24x28 cm
Biszkopt:
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/4 szklanki cukru 
  • 2 łyżki cukru wanilinowego
  • 2 łyżki wody

Pianka:
  • 500 g (tj. ok 400 ml) mleka zagęszczonego niesłodzonego (niebiesko czerwony kartonik)
  • 2 galaretki malinowe
  • 350 ml wrzątku
  • 500 g malin

Jajka łączymy z cukrem zwykłym oraz wanilinowym i ubijamy na najwyższych obrotach przez około 5 minut. 
Do masy jajecznej dodajemy wodę, a następnie przesianą mąkę. 
Miksujemy na wolnych obrotach, tylko do chwili połączenia się składników. 

Spód formy wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy go kilkoma kroplami oleju. 
Ciasto przelewamy do formy, wyrównujemy wierzch i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. 
Pieczemy do suchego patyczka - ok. 15-17 minut. 
Upieczony biszkopt odstawiamy do całkowitego wystygnięcia, a następnie zdejmujemy z niego papier i ponownie  umieszczamy w formie. 

Galaretki rozpuszczamy we wrzątku i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia (powinny jednak pozostać płynne!)
Mocno schłodzone mleko przelewamy do miski i ubijamy na najwyższych obrotach miksera przez kilka minut. W tym czasie (jeśli było odpowiednio schłodzone) powinno mocno zwiększyć swoją objętość. 
Do ubitego mleka, cały czas miksując, wlewamy galaretkę, a kiedy połączą się ze sobą dodajemy maliny i całość delikatnie mieszamy. 
Piankę szybko przekładamy na biszkopt i wyrównujemy wierzch. Wstawiamy do lodówki na co najmniej 2-3 godziny. 

Jeśli macie ochotę możecie dodatkowo na zastygniętą piankę wylać jedną, rozpuszczoną w 400 ml wrzątku i przestudzoną galaretkę. 

Smacznego!

Opublikowano: 26 lipca 2019
Tagi: maliny
Kategoria: Bez pieczenia, Z owocami
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (14)
Iga
Iga
08.08.2019 07:24 odpowiedz
Pyszne ciasto. Lekkie i proste. Robiłam je już kilka razy.
Ika
Ika
03.08.2019 17:48 odpowiedz
Piekłam to ciasto w zeszłym tygodniu i jest rzeczywiscie bardzo pyszne. Bylam mocno zaskoczona tym jak mleko skondesowane potrafi się ubić a galaretkę dodałam trochę za bardzo schłodzoną bo masa bardzo szybko tężała ale i tak rewelacyjne ciacho zwlaszcza z malinami i bardzo lekkie.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
03.08.2019 22:16 odpowiedz
Tak - galaretka musi być płynna, ponieważ dodana do zimnego mleka bardzo szybko tężeje :) 
Ale cieszę się, że ciasto smakowało :)
Anonim
Anonim
29.07.2019 16:29 odpowiedz
Czy galaretka ma być tylko schłodzona czy też już tężejąca?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
29.07.2019 19:48 odpowiedz
Galaretka, która idzie do pianki musi być płynna, w przeciwnym razie pianka od razu stężeje, ponieważ mleko kondensowane jest bardzo zimne. 
Monika90
Monika90
27.07.2019 18:25 odpowiedz
Czy zamiast malin sprawdzą się inne owoce?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
28.07.2019 08:51 odpowiedz
Oczywiście. Myślę, że truskawki czy jagody byłyby super :) 
Wypieki Beaty
27.07.2019 11:08 odpowiedz
Jakie fajne ciacho, muszę zrobić :)
Basia
Basia
26.07.2019 14:58 odpowiedz
I jeszcze jedno :-). Czy spód można zrobić też kruchy lub półkruchy? Albo z pokruszonych ciastek z masłem? Sądzi Pani, że to też będzie dobre połączenie?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
26.07.2019 15:40 odpowiedz
Moim zdaniem ani ciasto kruche ani tym bardziej spód z ciastek się nie sprawdzą. Pianka jest bardzo lekka i ciężki spód ją przytłoczy. Poza tym, nie będzie się z nią dobrze komponował. 
Ja widzę 3 opcje - biszkopt, biszkopty, albo w ogóle bez spodu :)
Basia
Basia
26.07.2019 14:56 odpowiedz
Czy jeśli zrobię ciasto w tortownicy ok. 23-24 cm, to nie przeszkadza? Spód wyjdzie grubszy i ciasto wyższe, ale nie powinno o niczego skomplikować, prawda? :-) Czy może jednak lepiej zmniejszyć proporcje?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
26.07.2019 15:35 odpowiedz
Do tortownicy o takiej średnicy to ciasto się nie zmieści :) Pianki wychodzi naprawdę sporo. Prędzej tortownica o średnicy 28 cm :)
 
Ika
Ika
26.07.2019 10:56 odpowiedz
Czy mleko skondensowane ubije się tak jak śmietana?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
26.07.2019 14:06 odpowiedz
Jeśli będzie dobrze schłodzone, to powinno utworzyć pianę o objętości kilkukrotnie większej niż w formie płynnej. 
Nie będzie aż tak sztywna jak ubita śmietana, ale po dodaniu galaretki nie opadnie.