14

Knedle ze śliwkami




Wczoraj poddałam się słodkiemu lenistwu. Upał doskwierał, więc większość dnia spędziłam w cieniu otaczających mnie drzew, kilkakrotnie podlewając zioła które dosłownie schły w oczach. W całym tym swoim lenistwie skusiłam się jednak na knedle. Chociaż podobnie jak lepienie pierogów, lepienie knedli nie należy do moich ulubionych czynności.

Knedle ze śliwkami to chyba dla większości z nas klasyka i smak dzieciństwa.

Aż dziw bierze, że do tej pory nie pojawiły się na blogu. Tak więc najwyższa pora, podzielić się z Wami przepisem :)

Warunkiem dobrych knedli jest delikatne i cienkie ciasto oraz słodkie, dojrzałe śliwki.

Moja mama dodatkowo do środka śliwki daje szczyptę cynamonu. Smak jest bardzo ciekawy, więc jeśli macie ochotę, wypróbujcie taką wersję.

Z dzieciństwa pamiętam knedle bez dodatku twarogu do ciasta, jednak odkąd sama je przygotowuję, zdecydowałam się na jego dodatek.

Mam nadzieję, że ten przepis przypadnie Wam do gustu :) 

Składniki:

* 500 g ugotowanych, utłuczonych ziemniaków

* 250 g białego sera

* ok. 300 g mąki

* 1 duże jajko

* 1 szczypta soli

* słodkie, dojrzałe śliwki

Dodatkowo:

* kwaśna śmietana i cukier puder do podania

Ziemniaki gotujemy i ubijamy. Najlepiej zrobic to dzień wcześniej.

Ser mielimy. Wszystkie składniki łączymy ze sobą i zagniatamy ciasto. Jeśli zbytnio klei się do rąk, podsypcie więcej mąki. Należy jednak pamiętać, że zbyt duża ilość mąki wpłynie na konsystencję ciasta i po ugotowaniu będzie ono twarde.

Śliwki przekrawamy i wyjmujemy pestki. W środek śliwki sypiemy odrobinę cukru.

Z kuli ciasta odrywamy po kawałku i rozpłaszczamy dłonią. Na środek ciasta nakładamy śliwkę i formujemy kulę zawijając śliwkę w ciasto.

Knedle wrzucamy na lekko osolony wrzątek i gotujemy około 5 minut od chwili wypłynięcia.

Podajemy z kwaśną śmietaną i cukrem pudrem.

Smacznego :) 




Opublikowano: 6 sierpnia 2013
Tagi: śliwki
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (14)
6benek
21.06.2015 09:23 odpowiedz
Knedle - w moim rodzinnym domu się nie robiło - dlatego teraz zamierzam to zmienić. A jeżeli chodzi o lepienie knedli, pierogów czy uszek. Lubię tę spokojną rozrywkę:-)))
genova51
29.08.2013 17:47 odpowiedz
Pod koniec sierpnia to już nie są nowe ziemniaki. Kluski śląskie juz robię ok. 20 lipca.
jolantaszyndlarewicz
08.08.2013 13:12 odpowiedz
To ja Kasiu uwielbiam bawić się i z pierogami i knedlami i kluskami śląskimi:) .... Twoje knedle powodują, ze człowiek ma ochotę wbić rękę w monitor i wyciągnać talerz:) buziaki
zdrowie
07.08.2013 14:53 odpowiedz
Wole z truskawkami, ale po sezonie, ą ze śliwkami też smakowicie to wygląda ..:)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.08.2013 18:13 odpowiedz
Andzia - z młodymi ziemniakami chodzi o to, że są bardziej wilgotne. Dlatego radzę wybierać duże sztuki. Po odcedzeniu gorące ziemniaki można pokroić i jeszcze chwilę podgrzewać, aby woda odparowała (uważając, by się nie przypaliły). Takie gorące ziemniaki ubijamy i odstawiamy. Jeśli ugotujesz je dzień wcześniej (czyli tak jak zalecam), to w tym czasie dodatkowa porcja wody z nich odparuje.
Ja robiłam z młodych ziemniaków i się udały :)
http:  schokoladeinspirationen.blogspot.com
06.08.2013 13:27 odpowiedz
Bardzo kuszące ;)
andzia
andzia
06.08.2013 13:12 odpowiedz
A czy z młodych ziemniaków udadzą się? Pamiętam jak babcia mówiła, że kopytka i knedle z tak młodych ziemniaków nie wyjdą. Będę wdzięczna za odpowiedź, bo nie ukrywam, że zdjęcia wyglądają bardzo kusząco :-)
Maggie
06.08.2013 12:43 odpowiedz
To chyba najladniejsze knedle, jakie widzialam!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
06.08.2013 11:33 odpowiedz
Dziękuję za komentarze :)

Wiosenka27 - z wiśniami jeszcze nie jadłam :)
Kabamaiga - Pierogi to dla mnie zmora :) Knedli lepić też nie lubię, ale te kilka razy w roku się zmuszam :)
kabamaiga
06.08.2013 11:10 odpowiedz
Uwielbiam, tyko nie za bardzo lubię je robić. Troszkę tak jak z pierogami :)
Ania
06.08.2013 10:37 odpowiedz
Niezwykle klimatyczne zdjęcia. Nie jadłam jeszcze wersji z twarogiem, a więc przepis zapisuję do wypróbowania :) Pozdrawiam Ania
Ewa
Ewa
06.08.2013 09:23 odpowiedz
Ojej..... za chwile zjem monitor ;)
vanilia81
06.08.2013 09:21 odpowiedz
Uwielbiam! Chyba nawet bardziej niź pierogi z jagodami ;) Raz w sezonie muszą być :) podobno ważne jest, żeby gotowe ciasto nie leżało za długo, należy je szybko ugotować. A sceneria zdjęć obłędna!
wiosenka27
06.08.2013 07:33 odpowiedz
U mnie wczoraj były z wiśniami i serowe, ale masz rację Kasiu, ze śliwkami to tradycja i przynajmniej jeden raz w sezonie muszą się pojawić. Ja poczekam na węgierki:)