6

Klopsy rybne w zalewie octowej




Witajcie Kochani po Świętach :)

Mam nadzieję, że były spokojne i minęły Wam w radosnej, rodzinnej atmosferze.

Mam również nadzieję, że nie jesteście zbytnio przejedzeni, ponieważ najwyższa pora pomyśleć o przygotowaniu sylwestrowego menu :)

Jutro na blogu znajdziecie zestawienie sylwestrowych przekąsek, ale jeszcze dziś mam dla Was nową i dość oryginalną propozycję.

Smażone klopsy rybne w słodko kwaśnej zalewie octowej świetnie sprawdzą się jako sylwestrowa przekąska na tzw. "jeden kęs". Nabite na wykałaczki nie wymagają podania do nich osobnych talerzy, nie można się nimi pobrudzić i z pewnością godnie zastąpią tradycyjnego śledzika do wysokoprocentowych trunków.

Możecie też przygotować je kilka dni wcześniej, ponieważ przechowywane w lodówce z pewnością wytrzymają co najmniej tydzień.



Składniki na ok. 35-40 klopsów:

* 1 kg filetów z białych ryb (waga po rozmrożeniu i odciśnięciu)

* 1 kajzerka

* 2-3 łyżki bułki tartej

* 1 żółtko

* 2 niewielkie cebule

* 1/2 łyżeczki majeranku

* 1/2 łyżeczki przyprawy do ryby

* 1 łyżeczka drobno posiekanego koperku

* sól i pieprz do smaku

* 1 pełna łyżka masła

* olej do smażenia

* bułka tarta do obtoczenia klopsów

* ok. 150 ml mleka

Zalewa:

* 1 litr wody

* 3/4 szklanki octu spirytusowego 10%

* 5 łyżek cukru (niezbyt płaskich, z lekką górką)

* 1 łyżka soli

* 3 liście laurowe

* 7 kulek ziela angielskiego

* 1 łyżeczka ziaren gorczycy

Rybę mielimy na grubych oczkach lub siekamy przy pomocy malaksera. Mniej więcej w połowie mielenia dodajemy namoczoną w mleku i odciśniętą z nadmiaru płynu kajzerkę.

Do zmielonej ryby dodajemy drobno posiekane i podsmażone na maśle cebule oraz pozostałe składniki (bułkę tartą, żółtko, zioła oraz przyprawy). Z gotowej masy formujemy klopsy wielkości orzecha włoskiego i obtaczamy je w bułce tartej a następnie obsmażamy ze wszystkich stron na złoto (poziom oleju powinien sięgać połowy klopsów). Po zdjęciu z patelni klopsy odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.

Wszystkie składniki zalewy łączymy ze sobą w rondlu i doprowadzamy do wrzenia.

Klopsy układamy w słoikach i zalewamy gorącą zalewą. Zakręcamy, odstawiamy do wystygnięcia, a następnie wstawiamy do lodówki na co najmniej 24 godziny.

Smacznego :)


Opublikowano: 28 grudnia 2015
Tagi: ryba
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
01.06.2016 08:00 odpowiedz
Do 10 dni na pewno (u mnie stały mniej więcej tyle), ponieważ zalewa jest z octem.
Słój ma pojemność 1500 ml.
Dorota
Dorota
31.05.2016 20:34 odpowiedz
Wygladaja cudnie! Na pewno wkrotce wyprobuje przepis. Jak dlugo moga stac w sloiku? I jesli moge spytac to jaki rozmiar tego pieknego sloika masz? Bo szykuje sie na kupno ale nie bardzo wiem jakie wybrac rozmiary.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
28.12.2015 22:20 odpowiedz
Ciężko mi to jednoznacznie określić, ponieważ to zależy od wielkości filetów i ilości glazury :) Proponuję kupić półtora kilograma. Jeśli po rozmrożeniu i odciśnięciu ryby będzie 900 g lub 1,1 kg, to też nic się nie stanie :)
monia
monia
28.12.2015 21:56 odpowiedz
Kasiu, to ile filetów kupić? Mam na myśli mrożone.
artur884
28.12.2015 11:21 odpowiedz
Przymusowo trzeba zrobić :) Dzięki
Kinga
Kinga
28.12.2015 09:52 odpowiedz
Jako wielbicielka śledzi z pewnością spróbuje je zrobić jeszcze przed Sylwestrem :-)