28

Jogurtowiec z malinami. Najlepszy.




Pomysł, aby przygotować jogurtowca z malinami powstał dość spontanicznie. Kilka opakowań malin czekało na przygotowanie soku, ale jakoś zapału do wyparzania słoików i późniejszej pasteryzacji zabrakło. Część więc postanowiłam dodać do ciasta, część posłużyła za nadzienie do naleśników, a co ładniejsze okazy wyjadałam prosto z pudełeczek :) 

Zwykle przygotowywałam jogurtowce tylko na bazie jogurtu naturalnego. Tym razem pokusiłam się o dodanie ubitej śmietany. Co prawda ciasto zyskuje tym samym kilka dodatkowych kalorii, ale konsystencja masy jest niewyobrażalnie lżejsza, delikatniejsza i sprawia wrażenie takiej "napowietrzonej". Jak delikatna pianka.

Gorąco polecam Wam tą wersję :)            

Biszkopt:

* 130 g mąki

* 85 g cukru

* 4 jajka

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa jogurtowa:

* 1,2 kg jogurtu naturalnego (3 kubki po 400g)

* 250 ml kremówki 

* 6 łyżek cukru pudru (lub więcej, wg. własnego smaku)

* 4 łyżki żelatyny (ok. 40 g)

* 100 ml mleka

Dodatkowo:

* 1,5 opakowania malin (ok. 600 g)

* 2 galaretki malinowe 

Jajka ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę przez około 5 minut. Do jajek dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem i delikatnie miksujemy (na najniższych obrotach) do chwili połączenia się składników.

Masę przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia (tylko spód) tortownicy o średnicy 26 cm i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 20 minut (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt odstawiamy do wystygnięcia, a kiedy jest zimny zdejmujemy papier i ponownie umieszczamy go w tortownicy.

Żelatynę rozpuszczamy w gorącym mleku mieszając intensywnie do czasu, aż się całkowicie rozpuści. 

Kremówkę ubijamy na sztywno. Odstawiamy.

Jogurt miksujemy z cukrem, a następnie dodajemy żelatynę. Miksujemy dosłownie momencik i dodajemy ubitą śmietanę i powoli miksujemy aby śmietana połączyła się z jogurtem. Masę jogurtową przelewamy na biszkopt. (Od chwili dodania żelatyny należy działać dość szybko, ponieważ masa prędko zastyga, zwłaszcza jeśli jogurt był zimny, prosto z lodówki).

W mase serową wciskamy maliny, a resztę układamy na wierzchu. Wstawiamy do lodówki na około 2 godziny. 

Po godzinie chłodzenia ciasta przygotowujemy galaretki rozpuszczając je w 600 ml wrzątku. 

Po godzinie, kiedy galaretka będzie miała temperaturę pokojową, wylewamy ją na maliny i ciasto ponownie wstawiamy do lodówki, tym razem najlepiej na całą noc.

Smacznego :)                              




Opublikowano: 18 lipca 2013
Kategoria: Z galaretką, Z owocami
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (28)
ewela
ewela
22.08.2017 21:17 odpowiedz
Robiłam to pyszne ciasto, rodzinka była zachwycona:) Nie miałam czasu na pieczenie biszkoptu, więc zrobiłam na biszkoptach. Dużo mniej pracy:) Do galaretki dałam mrożone owoce i faktycznie szybko stężała, praktycznie po chwili mogłam wylać na ciasto. Na weekend planuję znowu je zrobić. Jest naprawdę proste i pyszne:) Pozdrawiam
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
08.04.2017 16:25 odpowiedz
Ja w przypadku mrożonych owoców robię tak, że wrzucam je do gorącej galaretki i mieszam delikatnie do chwili, aż galaretka zacznie tężeć (tym sposobem zajmuje to dosłownie chwilkę) i taką jeszcze płynną przelewam na ciasto.
Trzeba tylko uważać, bo galaretka po dodaniu zamrożonych owoców tężeje naprawdę szybko :)
Gość
Gość
08.04.2017 13:07 odpowiedz
Dziękuję za odp. Mam jeszcze jedno pytanie- maliny zamrożone układamy czy je rozmrozic i ułożyć czy galaretka zalać zamrożone i wtedy wylac na ciasto??
Gość
Gość
07.04.2017 22:07 odpowiedz
Dziękuję,ale mam jeszcze pytanie- zrobić tak jak w przepisie czyli mrozone poukładać i zalać galaretka czy je rozmrozmrozic, czy maliny zalać ciepła galaretka i to wylac na ciasto??
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
07.04.2017 12:38 odpowiedz
Oczywiście :)
Gość
Gość
07.04.2017 11:36 odpowiedz
Pani Kasiu, czy maliny mogą być mrozone??
rosse5
rosse5
04.07.2014 23:36 odpowiedz
U mnie też problem z tą żelatyną - kiedy dodałam ją do masy zrobiły się grudy, w sumie to nie wiem kiedy ją dodać - jogurty nie były z lodówki, żelatyna też nie była gorąca - tylko lekko ciepła - musiałam ją podgrzać bo bardzo szybko zastygała - więc już sama nie wiem. A ty Kasiu kiedy tę żelatynę dodajesz tzn chodzi mi o temperaturę...
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
02.09.2013 16:30 odpowiedz
Tak
mysza131104
mysza131104
02.09.2013 15:22 odpowiedz
czy jogurt naturalny mogę zastąpić greckim?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
15.08.2013 20:58 odpowiedz
Mela - trzeba dobrze uszczelnić boki masą. Jak galaretka znajdzie chociażby małą dziurkę, ucieknie :) I dobrze też wylewać już zupełnie zimną, na wpół płynną galaretkę. Absolutnie nie ciepłą.
mela
mela
15.08.2013 18:20 odpowiedz
Pysznie wygląda! Mi niestety galaretka ZAWSZE wsiąka albo wypływa spodem :/ nie mam pojęcia co robię nie tak
jolantaszyndlarewicz
06.08.2013 16:29 odpowiedz
Niestety w tym roku z malinami nie poszaleję, bo nam wymarzły ... ale bardzo często robię takowe ciacha z jogurtów i kremówki ... to prawda, sa jak pianka:)
Karolina
Karolina
21.07.2013 13:45 odpowiedz
Zrobilam jogurtowca na wekend, pyszny :) zmodyfikowalam tylko spod bo nie chcialo czekac mi sie za biszkoptem i zrobilam go z ciasteczek digestive i masla, Polecam!!!
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
19.07.2013 20:27 odpowiedz
Marianko - bardzo mi miło :)

Gosiu - aż mi ulżyło :) Cieszę się, że wyszedł i że postanowiłaś spróbować jeszcze raz :)
Gosia
Gosia
19.07.2013 19:43 odpowiedz
Kasiu, zrobiłam dzisiaj jeszcze raz :) wyszedł idealnie! Jest pyszny! Odkryłam błąd- była zbyt duża różnica w temperaturze żelatyny i jogurtu ( jogurt za zimny) . Jedyne co bym dodała do tego przepisu, to odrobinę ekstraktu z wanilii do masy jogurtowej. Dziękuję za doskonały przepis :) podziwiam wszystkie Twoje torty i desery :)
marianka66
19.07.2013 10:49 odpowiedz
Wczoraj zrobiony, dziś rano zniknęła ponad połowa. Pycha.
Pani Kasiu dziękuję za przepis.
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
19.07.2013 08:44 odpowiedz
Gosiu nie mam pojęcia co mogło pójść nie tak. Czy lejąc żelatynę cały czas miksowałaś masę?
BernadkaeL
BernadkaeL
18.07.2013 23:37 odpowiedz
Zrobiłam je dzisiaj, grzeszne okrutnie. Nie ma szans na czekanie do jutra. Mam kawałek przed sobą, pysznośc nad pysznościami. Rozkoszne to mało powiedziane :)
kabamaiga
18.07.2013 21:04 odpowiedz
Nawet z tymi dodatkowymi kaloriami nie musiałabyś mnie długo namawiać.
Gosia
Gosia
18.07.2013 19:19 odpowiedz
Właśnie wyrzuciłam do kosza całą masę jogurtową :( Rozpuściłam żelatynę w mleku, poczekałam aż nieco wystygnie (wiem, że nie powinno się wlewać gorącej), wlałam do masy i zrobiły się w momencie żelatynowe grudy :( Masa nie do uratowania :(
Co zrobiłam źle? :(
gin86
18.07.2013 18:01 odpowiedz
Wygląda cudownie :)
ugotujmyto.pl
18.07.2013 17:48 odpowiedz
U mnie starsznie gorąco i Twój jogurtowiec Kasiu bardzo by się przydał ;)!
Medilan
18.07.2013 17:22 odpowiedz
No Pani Kasiu w weekend startuję z Pani ciastem ;-) Mam nadzieję że chociaż w 80% będzie wyglądało tak ślicznie jak Pani.
dusiowaa
18.07.2013 15:03 odpowiedz
robiłam taki na kakaowym spodzie - niebo w gębie
kamciss
18.07.2013 12:34 odpowiedz
Jak delikatnie i aksamitnie wygląda! Pycha :)
betsypetsy
18.07.2013 10:02 odpowiedz
Chyba się skuszę i zrobię to cudo, moje dziewczyny byłyby uradowane :)
majazteca
18.07.2013 08:54 odpowiedz
Oj, Kasiu Ty znow kusisz niemilosiernie... Dobrze, ze moge podziwiac to ciasto tylko wirtualnie bo na pewno na jednym kawalku by sie nie skonczylo :)

Pozdrowienia.
mikimama
18.07.2013 08:40 odpowiedz
Bardzo piękny kontrast bieli i malin...