9

Galareta wieprzowa (wieprzowo - drobiowa) przepis




Uwielbiamy galaretę. I jak zapewne szybko przekonacie się czytając przepis, jeśli już ją przygotowuję, to w ilościach, które zaopatrzyłyby małe wesele :)

Obowiązkowo z octem, kromką chleba na zakwasie i herbatą z cytryną. Do takiego trio przyzwyczaiła mnie moja babcia, która bardzo często przygotowywała galaretę. To Ona nauczyła mnie ją robić i łączyć w niej dwa rodzaje mięs. Pewnie znajdą się osoby, które uznają że dodanie do galarety z nóżek i golonki kurczaka to profanacja, ale mnie właśnie taka smakuje najbardziej. 

Osobiście do galarety nie dodaję gotowanego jajka, groszku czy marchewki, ale wiem że sporo osób przyrządza ją w taki sposób i jeśli macie ochotę, możecie urozmaicić nimi jej smak. Ja po prostu najbardziej lubię ją w wersji bez dodatków.



Składniki:

* 2 duże nogi wieprzowe (ok 1,2 kg)

* 2 duże golonki (ok. 1,8 kg)

* 2 duże udka z kurczaka (ok. 1 kg)

* 2 niewielkie filety z kurczaka (ok. 0,6 kg)

* 2 niewielkie marchewki

* 1 mała pietruszka

* kawałek selera

* 2 liście laurowe

* 4 kulki ziela angielskiego

* sól i pieprz

* 40 g żelatyny

Przekrojone na pół nogi oraz golonki wkładamy do dużego garnka i zalewamy wodą. Dodajemy łyżeczkę soli, liście laurowe oraz ziele angielskie i gotujemy na wolnym ogniu przez półtorej godziny. Następnie do garnka dodajemy mięso z kurczaka, obrane i przekrojone na pół marchewki, pietruszkę oraz seler. Dodajemy drugą łyżeczkę soli, sporą szczyptę pieprzu, dolewamy wody i gotujemy na wolnym ogniu przez kolejne półtorej godziny (jeśli sporo wody wyparuje, dolewamy 2-3 szklanki wrzątku). 

Po 3 godzinach wyjmujemy mięso, obieramy je i drobno kroimy. (Ja odrzucam tłuszcz i skóry z golonek oraz z nóg, ale jeśli ktoś lubi, również może je pokroić w drobną kosteczkę.) Pozostały w garnku wywar przelewamy przez gęste sito a następnie odmierzamy jego objętość i uzupełniamy wodą, aby uzyskać 3,5 litra płynu*, który doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wywar ponownie zagotowujemy a następnie zdejmujemy z ognia i dodajemy żelatynę i intensywnie mieszamy rózgą, aby się rozpuściła. 

Posiekane mięso przekładamy do miseczek (mniej więcej do 1/3 wysokości) a następnie zalewamy wywarem. Kiedy galareta osiągnie temperaturę pokojową, wstawiamy ją do lodówki na całą noc. 

Smacznego :)

* Jeśli użyjecie do galarety również skór z nóg i golonek, musicie zwiększyc ilość wody i żelatyny aby powstało 5 litrów bulionu.  




Opublikowano: 13 lutego 2015
Kategoria: Przekąski, Inne
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (9)
Haneczka
Haneczka
06.02.2017 11:55 odpowiedz
U mnie obowiązkowo czosnek. Dodaję kilka przetarych ząbków pod koniec gotowania. A żelatyna nie jest potrzebna jeśli dajemy nóżki. Pozdrawiam.
Tomasz
Tomasz
08.01.2017 20:24 odpowiedz
Uwielbiam garaletke ale jedna rzecz obowiązkowo musi być odrobina tłuszczyku i bez tych warzyw i innych to ma być dobre a nie zdrowe
gość
gość
30.10.2015 00:37 odpowiedz
Ja też żadnej żelatyny do galarety nie dodaję...
domidomi
domidomi
01.10.2015 12:47 odpowiedz
Hmmm żelatyna do galarety? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam :)
Pozdrawiam ;)
nika
nika
01.03.2015 22:53 odpowiedz
przepis super..zrobione i zjedzone ']
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
15.02.2015 16:37 odpowiedz
Haniu niestety nie posiadam formy do orzeszków, więc niestety (przynajmniej w najbliższym czasie) nie pojawią się na blogu. Przykro mi.

A przepis na Panią Walewską oczywiście poproszę :) Najlepiej wiadomością prywatną na Fanpage'u bloga.
h_anka
h_anka
15.02.2015 12:19 odpowiedz
A mnie taka galaretka (najczęściej drobiowo-warzywna) kojarzy się z klasycznymi "Imieninami u cioci"... Podobnie jak "orzeszki". a propos orzeszków - Kasiu, może planujesz zamieścić przepis na blogu w najbliższym czasie? Nie jadłam ich wieki - jeszcze w dzieciństwie, a jakoś ostatnio zamarzyło mi się takie orzeszkowe wspomnienie i smakowy powrót do lat 80/90 kiedy to orzeszki królowały na wszelkich imprezach rodzinnych, i szukam sprawdzonego przepisu (wiadomo-od Ciebie byłby najlepszy). Może zaproponowałabyś do nich jakąś inną niż klasyczna czekoladowo-maślana masa. Przejrzałam przepisy w internecie i jakoś zawsze coś mi nie pasuje. Masa czekoladowa byłaby ok. chociaż nie wiem, czy chciałabym maślaną. Zastanawiam się, czy nie wzbogacić nadzienia do orzeszków o alkohol i posiekane bakalie (taka masa czekoladowo-alkoholowa z bakaliami, może nadawałaby się ta ciemna masa z ambasadora, a zamiast rodzynek dać suszone wiśnie lub żurawinę?). Chciałabym też zrobić wersję z masą orzechową, ale również nie mam przepisu na dobrą, sprawdzoną masę orzechową :-(
Wiem, że planowałaś swego czasu "panią Walewską" - jeśli chcesz, chętnie podzielę się swoim sprawdzonym przepisem, chyba, że masz już upatrzony ;-)
Pozdrawiam serdecznie
hanka
Agnieszka, Kawa z imbirem
13.02.2015 21:28 odpowiedz
Uwielbiam galaretkę wieprzowo drobiową. Ja najczęściej jadam ją z octem jabłkowym. Pychota :)
magdadajnowska
13.02.2015 14:47 odpowiedz
U mnie w domu galaretę jemy z majonezem zamiast octu :). Ja zwykle robię z mięsa drobiowego, ale pomysł łączenia dwóch rodzajów mięs podoba mi się.