2

Ciasto szpinakowe z owocami



Po przepisie na tort "Leśny Mech" (przepis TUTAJ), który bardzo przypadł Wam do gustu i który bije na blogu rekordy popularności, pora na drugie ciasto szpinakowe, tym razem jednak z mieszanką zanurzonych w galaretce czerwonych owoców. 
Jeśli już wcześniej piekliście Leśny Mech, to myślę, że nie będę musiała Was zbyt długo do niego przekonywać. 
A jeśli wahacie się, ponieważ nie przepadacie za szpinakiem, to pozostaje mi jedynie zapewnić Was, że w żaden sposób nie jest on wyczuwalny. 
Do ciasta możecie użyć dowolych owoców, mnie jednak najbardziej pasują tu owoce czerwone. Na szczęście bez problemu przez cały rok można kupić mrożone truskawki, maliny i wiśnie, a świeże borówki amerykańskie są już w stałej sprzedaży bez względu na porę roku :)

 

Składniki na formę o wymiarach 24x28 cm

Ciasto:
  • 220 g mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
  • 2 duże jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 130 ml oleju
  • 1 szklanka (250 ml) krupczatki
  • 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
 
Masa:
  • 250 g  mascarpone
  • 400 ml kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 70 ml wrzątku
 
Warstwa owocowa:
  • 4 szklanki czerwonych owoców (u mnie po szklance: malin, borówek, truskawek, czereśni)
  • 2 czerwone galaretki
  • 700 ml wrzątku
 
Rozmrożony szpinak odciskamy z wody, łączymy z olejem i miksujemy blenderem.
Jajka łączymy z cukrem i ubijamy na jasną, puszystą masę, do której dodajemy olej ze szpinakiem. Kiedy składniki się połączą dodajemy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia i miksujemy tylko do chwili połączenia.
Spód formy wykładamy papierem do pieczenia i lekko go natłuszczamy. Przelewamy ciasto i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do suchego patyczka, ok. 20 minut.
Upieczone ciasto odstawiamy do wystygnięcia, a następnie zdejmujemy z niego papier i ponownie umieszczamy w formie.
Żelatynę zalewamy wrzątkiem i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Następnie dodajemy 50 ml zimnej kremówki i odstawiamy do przestygnięcia.
Mascarpone łączymy z 350 ml płynnej kremówki oraz cukrem pudrem i miksujemy do chwili powstania gęstego kremu, do którego - cały czas miksując - dodajemy żelatynę.
Gotowy krem od razu wykładamy na ciasto dokładnie doprowadzając go do brzegów formy (w przeciwnym razie "ucieknie" galaretka). Ciasto wstawiamy do lodówki na około 2 godziny.
W czasie kiedy masa zastyga galaretki rozpuszczamy we wrzątku i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. (Proces studzenia można znacznie skrócić rozpuszczając je w 300 ml wrzątku i dodając 300 ml mocno schłodzonej wody.)
Kiedy masa zastygnie a galaretka zacznie delikatnie tężeć, na masę wykładamy owoce i zalewamy je galaretką. Ciasto ponownie umieszczamy w lodówce, tym razem na co najmniej 4 godziny.

* Jeśli wykorzystacie do ciasta mrożone owoce, to umieśćcie je w misce i zalejcie gorącą galaretką. Wówczas, w przeciągu kilku sekund, galaretka zacznie tężeć i możecie przelać ją na schłodzoną masę. Pamiętajcie jednak, że jeśli nie zrobicie tego szybka galaretka stężeje w misce :)
Smacznego!
 

Opublikowano: 15 września 2018
Kategoria: Z galaretką, Z owocami
Zobacz także
Dodaj komentarz
Komentarze (2)
Agnieszka
Agnieszka
22.10.2018 23:25 odpowiedz
Mam pytanie. Ciasto pięknie się upiekło, ale tak nieudolnie ściągałam papier do pieczenia, że połamałam.. Da się coś zrobić, uratować jakoś?
Gotuję, bo lubię
Kasia Guzik  •  Gotuję, bo lubię
23.10.2018 13:56 odpowiedz
Ja bym spróbowała je poskładać i nałożyć krem. Jeśli nie jest bardzo mocno połamane (tylko na kilka części), to krem powinien jakoś je zespolić.